-
Postów
883 -
Wpisów na chatbox
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane
7 -
Darowizny
0.00 PLN
Treść opublikowana przez draxe
-
Obywatel Stanów Zjednoczonych, Spencer "Hiko" Martin ogłosił dołączenie do zupełnie nowej drużyny. Zawodnik ten informację o zasileniu szeregów Nihilum ujawnił podczas swojego dzisiejszego streama. Temat dołączenia Hiko do nowej formacji w ostatnim czasie wielokrotnie się przewijał. Ekipa Nihilum niedawno wzmocniła się także o innego byłego reprezentanta Cloud9, Kory'ego "SEMPHIS" Friesena. Po tym jak ptr dość nieoczekiwanie rozstał się z Counter Logic Gaming mówiło się, że Hiko dołączy właśnie do tej formacji. Ostatecznie zasilił szeregi innej. Spemcer Martin w północnoamerykańskim Nihilum zastąpił Andrewa "Professor_Chaos" Heintza. Amerykanin przyznał, że wierzy w ten zespół. Zdradził także, że świetnie współpracuje mu się ze wspomnianym we wstępie SEMPHISem. Aktualny skład Nihilum: Soham "valens" Chowdhury Timothy "autimatic" Ta Joshua "sancz" Ballenger Spencer "Hiko" Martin Kory "SEMPHIS" Friesen źródło: cybersport.pl _____________________________________________________________________________________________________________________________________ Jak myślicie - czy takowa formacja będzie wstanie dorównać czołowym drużynom?
-
JKM od kilkudziesięciu lat mówi to samo, większość rzeczy się sprawdza, dlatego myślę, że na taką osobę jak Janusz powinno się głosować.
-
Wydane w 2011 roku Mortal Kombat studia NetherRealm było bardzo ważnym tytułem nie tylko dla fanów gier z charakterystycznym smoczym logo, ale również dla miłośników całego gatunku bijatyk. Nie dość, że przywróciło blask kultowej serii, która ewidentnie cierpiała na brak dobrego pomysłu na dalszy kierunek rozwoju, to pokazało też, że w mordobiciach wciąż istnieje potencjał komercyjny i wcale nie są to produkcje interesujące jedynie wąskie grono graczy. Mimo czterech lat na karku i premier kolejnych, całkiem niezłych części Tekkena, Soulcalibura, Street Fightera czy Dead or Alive pozostało też królem – nikomu nie udało się powtórzyć sukcesu Eda Boona, mózgu całego przedsięwzięcia. Nawet jemu samemu – kolejny tytuł NetherRealm, Injustice z 2013 roku, był „zaledwie” produkcją solidną. Skoro więc nikt nie umiał zdetronizować króla, to w takim razie po jego następcy powinniśmy spodziewać się cech prawowitego dziedzica. Mortal Kombat X wyczekiwało wiele osób, a regularnie pojawiające się materiały promocyjne tylko podsycały zainteresowanie. Miało być jeszcze bardziej krwawo i jeszcze ciekawiej. I niby jest, ale – jak się okazuje – to za mało, by powtórzyć poprzedni sukces. Następna generacja ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Jako jeden z nielicznych przedstawicieli populacji lubiących w mordoklepkach wiedzieć, po co mięśniaki obijają się po twarzach, bardzo pochwalam podejście NetherRealm do trybu fabularnego. Duża liczba przerywników filmowych poprzetykana walkami – niby nic odkrywczego, a jednak konkurencja albo nadal na to nie wpadła, albo powtórzyła bardzo nieudolnie (tak Soulcalibur V, o tobie piszę). W Mortal Kombat X twórcy pokusili się o kilka drobnych zmian w całej koncepcji. Przede wszystkim, za co jestem im szczególnie wdzięczny – koniec z nadmiernym utrudnianiem wybranych pojedynków. Wszystkie walki w trybie fabularnym sprowadzają się do standardowych starć jeden na jednego. Żadnych bossów tak nieuczciwie wzmocnionych, że jedyną sensowną strategią walki jest wykorzystywanie błędów sztucznej inteligencji, żadnych starć z trzema wrogami pod rząd na jednym pasku energii. Potyczki są w końcu uczciwe, a ich poziom trudności nie skacze raz na jakiś czas absurdalnie w górę. Drugą modyfikację stanowi dodanie sekwencji QTE do przerywników filmowych. Pewnie potraktowałbym je jak wadę, gdyby nie to, że są całkowicie nieobowiązkowe. Można kompletnie zignorować pojawiające się na ekranie przyciski i jedyne, co się zmieni, to kilka sekund animacji wyreżyserowanego starcia. Dotarcie do napisów końcowych nie trwa długo, bo i rozdziałów jest mniej niż poprzednio, a usunięcie irytująco trudnych sekcji przyspiesza całą kampanię. Jak ktoś się uprze, to bez większych problemów całą historię pozna w ciągu jednego intensywnego popołudnia. A jest to historia całkiem udana. Akcja rozgrywa się 25 lat po zakończeniu poprzedniej części, co jakiś czas raczeni jesteśmy też retrospekcjami pokazującymi, co wydarzyło się w tak długim międzyczasie. Ziemia zawarła pakt o nieagresji z nowym cesarzem Zaświatów Kotal Kahnem, pokój jest jednak zagrożony buntem Mileeny, próbującej przejąć władzę nad dawnym imperium Shao Kahna. Na horyzoncie pojawia się z czasem kolejne, znacznie poważniejsze zagrożenie, a zadanie stawieniu mu czoła spada na młode pokolenie wojowników, składające się głównie z dzieci znanych wcześniej postaci. Nie jest to opowieść wysokich lotów, przypomina raczej kino akcji klasy B, ale poznawanie kolejnych wydarzeń wciąga – twórcy zaserwowali kilka interesujących zwrotów akcji oraz występów gościnnych. Co ciekawe, te ostatnie nie ograniczają się tylko do przerywników filmowych – kilkakrotnie stajemy do walki z wojownikami, którymi sami pograć nie możemy. Przede wszystkim jednak fabuła została znacznie bardziej przemyślana – nie ma tu już takich głupot jak wymuszone potyczki o to, że zupa była za słona, albo Sindel w pojedynkę zabijająca połowę ziemskich wojowników w ciągu półminutowej sekwencji filmowej. Wszystko ma tu jakieś bardziej lub mniej, ale sensowne wyjaśnienie. Oprócz kampanii fabularnej samotnicy otrzymali jeszcze do dyspozycji kilka trybów treningowych, pojedyncze starcia w paru wariantach oraz najróżniejsze wieże. Wśród tych ostatnich zabrakło niestety wyzwań z poprzedniego MK. Zamiast tego dostaliśmy klasyczną drabinkę, dwa tryby przetrwania, serię pojedynków z losowymi mutatorami, a nawet oddzielną wieżyczkę poświęconą wyłącznie testowaniu siły. Do tego po połączeniu z siecią dochodzą kolejne wyzwania, ograniczone czasowo – warto je obserwować, gdyż od czasu do czasu pozwalają na wypróbowanie dodatkowych, płatnych postaci. Niby jest więc co robić, ale jednak przebijanie się przez kolejne drabinki szybko zaczyna nudzić i zdecydowanie zabrakło mi równie angażującej zabawy jak zdobywanie kolejnych pięter wieży wyzwań w grze z 2011 roku. Network Kombat ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Materiały przedpremierowe wskazywały, że duży nacisk w MKX zostanie położony na rozgrywki sieciowe. Ze sporym zdziwieniem donoszę więc, że w kwestii walk online zmieniło się niewiele. Możemy toczyć klasyczne pojedynki jeden na jednego albo bawić się w King of the Hill, gdzie najlepszy gracz pokonuje kolejno każdego, kto zechce odebrać mu tytuł, a oczekujący na swoją szansę oglądają ich zmagania i oceniają poszczególne próby. Do tego możemy zmierzyć się ze znajomymi w losowo generowanych wieżach, jeśli komuś mało tych dostępnych standardowo. Przyjemnym urozmaiceniem są quitality, specjalne wykończenia zarezerwowane dla graczy uciekających z areny, nim starcie dobiegnie końca. Jak komuś puszczą nerwy i „zwieje”, kierowana przez niego postać zostaje ośmieszona przez... wybuch jej głowy. Niestety, aktualnie serwery sieciowe są mocno przeciążone i wszystko działa jeszcze dość topornie, choć grać jak najbardziej się da. Dużą nowość w serii stanowią wojny frakcji. Przed rozpoczęciem zabawy gracz może dołączyć do jednego z pięciu ugrupowań i swoimi postępami w grze zdobywać punkty, które zasilają ogólną pulę jego organizacji. Pod koniec każdego tygodnia członkowie zwycięskiej drużyny otrzymują nagrody. Zdobywanie punktów dla grupy odblokowuje też nową formę finisherów, tzw. faction kills. Wykonuje się je podobnie do fatality, z tym że aktywujące je kombinacje są znacznie prostsze do zrobienia. Będąc w szeregach jedynego słusznego klanu Lin Kuei, otrzymałem m.in. możliwość wezwania Noob Saibota, by wykończył za mnie wroga, czy zasypania ofiary shurikenami. Faction Wars mają też dedykowaną im wieżę (tak, jeszcze jedną), której przejście daje więcej punktów, oraz walkę ze specjalnym bossem. Tym jest któryś ze standardowych wojowników, tyle że z nieskończonym paskiem życia. Naszym zadaniem w starciu z nim jest zadanie mu tak wielu obrażeń, jak to tylko możliwe, w przeciągu trzydziestu sekund. Frakcję możemy w dowolnym momencie zmienić, nic nie stoi więc na przeszkodzie, by „dobrać się” do wszystkich możliwych faction kills. A ponieważ ostatni z nich odblokowuje się dopiero po zwycięstwie danej organizacji w tygodniowych igrzyskach, nowość ta może zapewnić całe tygodnie zabawy tym, którzy koniecznie będą chcieli zobaczyć wszystko, co MKX ma do zaoferowania. Kombatility ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- NetherRealm na szczęście nie zdecydowało się na drastyczne modyfikacje systemu walki i w dziesiąte Mortal Kombat gra się równie dobrze jak w „dziewiątkę”. Przesiadka do najnowszej odsłony jest bezbolesna, fatality jak były soczyście krwawe, tak są dalej, a x-raye wyniesiono na zupełnie nowy poziom brutalności. Doszły też całkiem nowe wykończenia – brutality. Choć dzielą nazwę z ruchem pojawiającym się już wcześniej w serii, sposób ich aktywacji jest zupełnie inny. Aby je wykonać, nie wklepujemy kombinacji przycisków po wygranej walce. Zamiast tego, jeszcze w trakcie starcia z przeciwnikiem musimy spełnić kilka warunków. Czasem chodzi o kilkakrotne użycie konkretnego ataku, innym razem o odpowiednio szybkie rozprawienie się z adwersarzem. Zawsze też ostatni cios musi zostać zadany za pomocą określonego ataku specjalnego. Sprawia to, że decyzję o wykonaniu brutality podejmujemy jeszcze przed rozpoczęciem danej rundy, którą toczymy, mając na uwadze konkretne wymagania. Znacząco urozmaica to zabawę, sprawia sporo satysfakcji, gdy się powiedzie, i pozwala pokazać przeciwnikowi, jak mocno nad nim górujemy, nawet bardziej niż przy „standardowym” fatality. Tryumfalny powrót do serii zaliczyły interaktywne areny. Stojąc we właściwym miejscu, możemy rzucić w przeciwnika znajdującą się nieopodal beczką, walnąć go gałęzią albo uciec przed nim, odbijając się od drzemiącego nieopodal stwora. Choć rzeczywisty wpływ tych urozmaiceń na walkę nie jest duży, to trzeba przyznać, że czynią ją one znacznie bardziej widowiskową. Zwłaszcza niektóre ciosy zadawane przedmiotami robią wrażenie, gdyż powodują efektowne zbliżenie kamery i spowolnienie animacji. Wykorzystywanie otoczenia zużywa kolejną „nowość” wyjętą wprost ze starych odsłon serii, mianowicie pasek zmęczenia. Oprócz interakcji z areną zużywa go również bieganie i odskoki, choć prawdę mówiąc, nie zdarzyło mi się, bym w którymkolwiek momencie odczuł jego brak. Większość graczy może ten element systemu walki kompletnie zignorować, jest to dodatek, którym zainteresują się tylko najwięksi wyjadacze. Zmianę zdecydowanie na minus stanowi usunięcie pojedynków dwóch na dwóch. Były one bardzo przyjemnym urozmaiceniem klasycznych starć, zwłaszcza kiedy posiadało się cztery pady i urządzało potyczki w większym gronie. Niestety, w „dziesiątce” już w ten sposób sobie nie pogracie. Nie do końca przekonał mnie najbardziej rewolucyjny aspekt MKX, czyli wariacje. Każda grywalna postać dostępna jest w trzech wersjach, różniących się repertuarem ciosów. Przykładowo Sub-Zero może używać lodowych broni, skupić się na tworzeniu swoich klonów bądź zdecydować na wariant defensywny, oparty na tworzonej na bieżąco lodowej zbroi. Marketingową gadkę, że każdy wariant to w zasadzie oddzielna postać, możemy wcisnąć między bajki. Owszem, różnice są odczuwalne i mogą wymusić odmienną taktykę w trakcie starcia, a jednymi wariantami gra się lepiej niż innymi, ale tak naprawdę, gdy dobrze opanujemy kierowanie zawodnikiem w jednej wersji, przesiadka na którąkolwiek inną trwa tylko krótką chwilę. Poza tym czuć, że niektóre z nich zostały wymyślone mocno na siłę, tylko po to, żeby dobić do liczby trzech na danego herosa. Zapewne system ten znajdzie swoich zwolenników, ale ja, gdybym miał zamiast tych wszystkich różnych wariacji dostać kilka „zwykłych” postaci więcej, zdecydowanie poszedłbym na taki układ. Nowe i stare ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- MK z 2011 roku postawiło na stare i lubiane postacie, usuwając wszystkie późniejsze, dodane w erze PlayStation 2, i znacznie mniej popularnych wojowników. MKX próbuje ponownie eksperymentować z zawodnikami, rezygnując z całkiem sporej gromady starych ulubieńców i w ich miejsce forsując świeżych. W dwudziestoczteroosobowym składzie znajdziecie szesnastu weteranów oraz osiem nowych twarzy. Jeśli poświęciliście dziesiątki godzin na mistrzowskie opanowanie Nooba, Smoke’a, Sheevy, Kabala, Baraki czy Strykera, to będziecie, niestety, zmuszeni poszukać sobie nowego faworyta. Fani Sub-Zero, Liu Kanga, Mileeny, Scorpiona czy Raidena mogą za to odetchnąć z ulgą, gdyż ich ulubieńcy nie tylko w grze się znaleźli, ale przeważnie doczekali się też całkiem interesującego liftingu strojów i umiejętności. Po dłuższej nieobecności powrócił też Shinnok, który w końcu otrzymał zestaw ciosów i wygląd sprawiający, że można chcieć nim grać. Połowa nowicjuszy to dzieci albo rodzina postaci znanych wcześniej. Jest tu córka Johnny’ego i Sonyi, syn Kenshiego, pierworodna Jaxa oraz bratanek Kung Lao. Dzieciaki bronią się jako samodzielne byty i granie nimi okazuje się wystarczająco odmienne od ogrywania ich rodziców, by uzasadnić ich obecność w grze. Zawodzi natomiast sposób, w jaki zostały zaprojektowane – twórcy poszli po linii najmniejszego oporu, stąd Cassie Cage wygląda kropka w kropkę jak jej matka, młoda panna Briggs oczywiście musiała po tatusiu odziedziczyć specjalne mechaniczne rękawice, Kung Jin to po prostu jeszcze jeden wojowniczy mnich, a Takeda, pierworodny Kenshiego, prezentuje się dokładnie tak, jak wyobrażaliście sobie, że mógłby wyglądać młodszy Kenshi. Miałoby to jeszcze sens, gdyby postacie, których są podróbkami, nie były dostępne w grze, a tak większość z nas i tak będzie wolała grać oryginałami, skazując tym samym ich następców na niesłuszne zapomnienie. Na szczęście druga czwórka debiutantów nadrabia oryginalnością. Erron Black, pewny siebie najemnik, wyglądający, jakby urwał się wprost z Dzikiego Zachodu, z miejsca zdobył moją sympatię i stał się drugą ulubioną postacią obok Sub-Zero. Ferra to mała kobieta dosiadająca góry mięsa, czyli Torra. Duet wspólnie pełni rolę największego mięśniaka w grze – cechuje się powolnością i miażdżącą siłą. D’Vorah to insektopodobne stworzenie, którego opanowanie wymaga nie lada praktyki. Kotal Kahn jest zaś tym, czym byłby Shao Kahn, gdyby ktoś postanowił zbalansować jego siłę do poziomu, przy którym walka nim nie byłaby zwykłym oszustwem. Bohaterowie ci wprowadzają sporo świeżości i stanowią wartościowy wkład do licznej obsady serii. Krwawy artyzm ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Oprawa wizualna prezentuje się świetnie. Areny pełne są klimatycznych detali, postacie nie tylko zostały z dbałością wymodelowane i zanimowane, ale otrzymały też zestaw naprawdę przyjemnych dla oka ubrań (pomijając kilka dziwnych wersji do odblokowania, takich jak Johnny Cage przebrany za mima). Znacznie realistycznej odwzorowano też wnętrzności wojowników, dzięki czemu prześwietlenia i fatality wyglądają jeszcze bardziej niepokojąco niż dotychczas. Całość została solidnie dopracowana pod względem technicznym – nie zaobserwowałem żadnych spadków animacji ani innych niechcianych błędów. Wszystko działa szybko, efektownie i dynamicznie. Bardzo sympatycznym smaczkiem okazuje się też zindywidualizowanie rozmów, jakie przeprowadzają ze sobą wojownicy przed starciami. Często nawiązują do wspólnej przeszłości albo wzajemnych motywacji. Mała rzecz, a bardzo cieszy. Mortal Kombat X wprowadza sporo innowacji, które mają pozytywny wpływ na zabawę, takich jak Faction Wars czy brutality. Poprawia też kilka mankamentów wcześniejszej części, co najbardziej daje się odczuć w trybie fabularnym. Jednocześnie jednak grę pozbawiono walk 2 na 2 i wieży wyzwań, usunięto też wiele lubianych postaci, a te nowo dodane tylko po części wypełniają powstałą w ten sposób lukę. Nie do końca przekonało mnie też „rozbicie” każdego wojownika na trzy różniące się detalami wariacje, ale w tym przypadku jest to odczucie mocno subiektywne i zapewne znajdą się tacy, którym rozwiązanie to przypadnie do gustu. To, co najważniejsze, czyli system walki, nadal jest świetne i zapewnia godziwą zabawę, jednakowoż przeczuwam, że po wypróbowaniu wszystkiego, co gra ma do zaoferowania, większość fanów wróci do odsłony z 2011 roku. Mortal Kombat X to najlepsza obecnie bijatyka na konsole nowej generacji, ale nieznacznie przegrywa z poprzednikiem. źródło: http://www.gry-online.pl/
-
Virtus.pro wśród uczestników ESL ESEA Pro League
draxe opublikował(a) temat w Informacje ze świata Counter-Strike
Virtus.pro to jedna z 12 drużyn, które zostały zaproszone do europejskiej części ESL ESEA Pro League - największej ligi w historii Counter-Strike: Global Offensive. Wielu kibiców liczyło na dwie formacje z Polski. Na liście uczestników niestety zabrakło Gamers2. W lidze jednak zagrają czołowe zespoły z Europy, w tym: Fnatic, EnVyUs, Ninjas in Pyjamas czy Team SoloMid. ----------------------------------------------------------------------------------------------------- Pełna lista uczestników: Team Dignitas Team EnVyUs FlipSid3 Tactics fnatic HellRaisers mousesports Natus Vincere Ninjas In Pyjamas PENTA Sports Team SoloMid Titan Virtus.Pro ESL ESEA Pro League to projekt, którego na scenie CS:GO jeszcze nie było. W 2015 roku odbędą się dwa sezony, a łączna pula nagród wyniesie milion dolarów. W połączeniu z wyżej wspomnianą listą uczestników, możemy być pewni, że będą to emocjonujące rozgrywki, które dostarczą nam niesamowitego widowiska. Pierwsze mecze wystartują 4 maja. źródło: cybersport.pl ___________________________________________________________________________________________________________________________________________________ A kto jest Waszym faworytem? -
81-letnia kobieta przyszła na komisariat będzińskiej policji z pistoletem sporych rozmiarów. Poprosiła funkcjonariuszy, aby go odbezpieczyli. Okazuje się, że chciała go wykorzystać jako argument w kłótni z sąsiadką. Do konfliktu sąsiedzkiego doszło na jednej z prywatnych posesji na terenie będzińskiej dzielnicy Małobądz. 81-letnia kobieta wyjeżdżając ze swojej posesji samochodem spotkała w pobliżu domu swoją 38-letnią sąsiadkę. Między kobietami od dłuższego czasu występował sąsiedzki konflikt. Po krótkiej wymianie zdań starsza kobieta wyjęła spod siedzenia samochodu przedmiot przypominający pistolet i wycelowała w sąsiadkę. Groziła śmiercią jej i jej rodzinie. Potem sąsiedzka kłótnia przeniosła się na komendę policji w Będzinie. Jako pierwsza pojawiła się tu 81-latka. Kobieta wydała pistolet prosząc, aby go odbezpieczyć. Później na policję zgłosiła się także 38-letnia sąsiadka, która złożyła zawiadomienie o kierowanych pod jej adresem groźbach. 81-letnia pani usłyszała już zarzut, za który grozi jej nawet dwa lata więzienia. O jej dalszym losie zdecyduje sąd i prokurator. źródło: http://wiadomosci.onet.pl/
-
Ja osobiście gram z p2000, lepsze pestki wchodzą. Co do USP; grałem z tym pistoletem przez tydzień i nie mogłem się do niego przyzwyczaić, fakt faktem czasami wchodziły kosmiczne głowy, ale z p2000 prawie same one shoty.
-
ESL, największe na świecie przedsiębiorstwo esportowe, wspólnie z ESEA, największą społecznością zawodników Counter-Strike, ogłaszają start ligi Counter-Strike: Global Offensive o niespotykanej dotąd skali. W 2015 roku pula nagród ligi sięgnie miliona dolarów, a wszyscy jej uczestnicy będą mieli opłacone wszelkie koszty związane z podróżą i zakwaterowaniem. ESL ESEA Pro League będzie zwiększać swoją skalę z każdym rokiem i tym samym wzmocni całą, profesjonalną scenę Counter-Strike. Już 4 maja wystartuje profesjonalna liga będąca efektem współpracy dwóch gigantów esportowych. ESL wraz z ESEA mają wspólnie ponad 30 lat doświadczenia w organizowaniu wielkich imprez esportowych i prowadzenia transmisji o najwyższej jakości. ESL ESEA Pro League będzie najbardziej prestiżową ligą w historii Counter-Strike, której czterodniowe finały sezonu 2015 prowadzone będą w dwóch studiach ESL: w Kolonii i Los Angeles. - ESL rozpoczęło swoją przygodę z Counter-Strike ponad 15 lat temu. Dziś, po tak długim czasie, jesteśmy niezwykle podekscytowani perspektywą organizowania pionierskiego turnieju wraz z ESEA z pulą 500 000 dolarów - powiedział Ralf Reichert, Managing Director w ESL. - Jesteśmy dumni z bycia liderami w branży w dziedzinie innowacyjności i jakości transmisji. Mamy też pewność, że to nowe przedsięwzięcie będzie niezrównanym doświadczeniem dla widzów na całym świecie. - ESEA jest miejscem, w którym od ponad dekady grają wszyscy zawodowcy. Łącząc nasze doświadczenie w organizacji profesjonalnych lig, milion dolarów w puli nagród i nadzwyczajną jakość produkcji oferowaną przez ESL, stworzymy prawdziwy kamień milowy dla całej społeczności Counter-Strike - powiedział Eric Thunberg, prezes i CEO w ESEA. Trwające wiele miesięcy sezony organizowane będą z uwzględnieniem terminarza turniejów kategorii Major sponsorowanych przez Valve. Dzięki temu wzmocniona zostanie scena Counter-Strike, której zostanie zapewniona najwyższa możliwa jakość. ESL ESEA Pro League podzielona zostanie na regiony europejski i północnoamerykański, a w obu uczestniczyć będzie po 12 zaproszonych drużyn z całego kontynentu. Cotygodniowe kolejki spotkań będą transmitowane online, a ochronę przed oszustwami zapewni przodujące na rynku oprogramowanie ESEA. Sezon zostanie zwieńczony finałami offline odbywającymi się zarówno w Ameryce Północnej, jak i w Europie. źródło: http://cybersport.pl/
-
Wszyscy, którzy posiadają dostęp do Counter-Strike: Global Offensive mogą już pobierać najnowszą aktualizację tej gry. Patch został wydany minionej nocy i zajmuje około 300 MB. Zmiany dotknęły przede wszystkim rozgrywki w CS:GO. Deweloperzy Valve zdecydowali się także dodać kilka nowych naklejek na bronie, które znaleźć będziemy mogli otwierając tzw. "community sticker capsule". Rozgrywka: naprawiono błąd, który sprawiał, że zapasowa amunicja była dzielona pomiędzy kilka broni. Od teraz każda broń nalicza wyłącznie swoją dodatkową amunicję komenda sv_autobuyammo jest teraz domyślnie ustawiona na 0 jeśli gracz spawnuje się na początku rundy z granatem dymnym w trybie classic competitive, to po jego wyrzuceniu nie może nabyć drugiego takiego samego granatu w tej rundzie naprawiono błąd, który sprawiał, że system cząstek granatu wybuchowego nie działał prawidłowo, gdy spotykał się z systemem systemem cząstek innych granatów MISC: dodano dziesięć nowych naklejek społeczności (link: http://csgostash.com/stickers/capsule/49/Enfu-Sticker-Capsule) oraz nową kapsułę od teraz wspierane są także inne kodeki komunikacji głosowej. By używać kodeków CELT należy wykorzystać komendę +sv_voicecodec vaudio_celt od teraz wspierane jest cieniowanie Phonga na teksturach świata CS:GO źródło: http://cybersport.pl/
-
- aktualizacja
- csgo
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kolejny głos ode mnie :)
-
Zarobki w e-sporcie rosną niezwykle szybko. Kwoty, które otrzymują zawodnicy jeszcze nie tak dawno wydawały się niemożliwe do osiągnięcia. Ma na to wpływ oczywiście rosnąca popularność sportów elektroniczych, które zaczynają pojawiać się w największych halach i stadionach oraz na salonach najważniejszych i największych mediów świata. I choć dokładne sumy nie są znane, wiadomo, że umowy sponsorskie, partnerskie, reklamy i kontrakty z profesjonalnymi organizacjami, przynoszą zyski wielokroć większe, niż sumy wygrywane na turniejach. Poniższy ranking skupia się jednak wyłącznie na tych drugich, które też przecież do niskich nie należą. 10. Robert „Robban” Dahlstrom (SWE) $129,072,92 - 30 lat - 70 turniejów - Begrip, NiP, SK Gaming - zakończył karierę w 2010 roku - największa wygrana: $10.000 | WEG II 2005 +- 30 lat - 70 turniejów - Begrip, NiP, SK Gaming - zakończył karierę w 2010 roku - największa wygrana: $10.000 | WEG II 2005 __________________________________________________________________________________ 9. Mariusz „Loord” Cybulski (POL) $129,359,79 -28 lat - 70 turniejów - zawodnik PGS, MYM, FX, WICKED eSports, Vitriolic, ESC Gaming, INSHOCK - największa wygrana: $12,000 | WCG 2006 __________________________________________________________________________________ 8. Adam „friberg” Friberg (SWE) $139,913,46 - 23 lata - 72 turnieje - największa wygrana: $20,000 | ESL One Cologne 2014 __________________________________________________________________________________ 7. Harley „dsn” Orwall (SWE) $169,091,65 - 28 lat -79 turniejów - Begrip, EYEBALLERS, Fnatic - zakończył karierę w 2011 roku - największa wygrana: $10,000 | EM III Global Finals 2009 __________________________________________________________________________________ 6. Patrik „cArn” Sattermon (SWE) $172, 847,75 - 30 lat - 70 turniejów - Begrip, EYEBALLERS, Fnatic - zakończył karierę w 2012 roku - największa wygrana: $10,000 | EM III Global Finals 2009 __________________________________________________________________________________ 5. Richard „Xizt” Landstrom (SWE) $174,377,08 - 24 lata - 104 turnieje - Lions, Fnatic, NiP Gaming, zTactic - największa wygrana: $20,000 | ESL One Cologne 2014 __________________________________________________________________________________ 4. Wiktor „TaZ” Wojtas (POL) $216,670,86 - 28 lat - 113 turniejów - PGS, MYM, FX, WICKED eSports, Vitriolic, ESC Gaming, Universal Soldiers, Virtus.pro - największa wygrana: $20,000 | EMS One Katowice 2014 __________________________________________________________________________________ 3. Filip „neo” Kubski (POL) $218,630,86 - 27 lat - 115 turniejów - PGS, MYM, FX, WICKED eSports, Vitriolic, ESC Gaming, Universal Soldiers, Virtus.pro - największa wygrana: $20,000 | EMS One Katowice 2014 ________________________________________________________________________________ 2. Christopher „GeT_RiGhT” Alesund (SWE) $245,645,00 - 24 lata - 137 turniejów - Begrip, SK Gaming, Fnatic, NiP Gaming - największa wygrana: $20,000 | ESL One Cologne 2014 ________________________________________________________________________________ 1. Patrik „f0rest” Lindberg (SWE) $330,684,42 - 26 lat - 154 turnieje - Begrip, SK Gaming, Fnatic, NiP Gaming - największa wygrana: $20,000 | ESL One Cologne 2014 ________________________________________________________________________________ *lista zawiera dane z gier Counter Strike, CS:Source oraz CS:GO **kwoty ze względu na błędy w archiwizacji mogą nieznacznie różnić się od rzeczywistości źródło: http://gocs.pl/
- 1 odpowiedź
-
- 1
-
-
- najlepiej
- zarabiających
- (i 4 więcej)
-
27.04 w godzinach wieczornych rozlosowane zostały grupy finałów offline FACEIT League 2015 Stage 1, które odbędą się już w najbliższy weekend. Do londyńskiego studia FACEIT przyjedzie 8 najlepszych drużyn z eliminacji online, które odbywały się w Europie, Ameryce Północnej oraz Australii i Oceanii. Turniej od samego początku będzie rozgrywany w systemie Bo3. Z fazy grupowej awansują pod dwa zespoły z każdej grupy, które następnie będą walczyć w drabince single-elimination. źródło: http://gocs.pl/
- 2 odpowiedzi
-
- poznaliśmy
- grupy
- (i 4 więcej)
-
Krótki poradnik. Krok 1. Wchodzisz na sklepik sieci: http://shop.fragujemy.com/ Krok 2. Rejestrujesz się: http://scr.hu/6wda/x70xp Krok 3. Przechodzisz do "Panelu użytkownika": http://scr.hu/6wda/vf9z9 Krok 4. Wybierasz opcję "Dodaj punkty": http://scr.hu/6wda/ar04x Krok 5. Wpisujesz kwotę i zaznaczasz opcję "Przelew tradycyjny", a następnie klikasz przycisk "Doładuj": http://scr.hu/6wda/yt7ns Krok 6. Dalej postępujesz według dalszych instrukcji. Myślę, że pomogłem :)
-
W skład paczki wchodzi: Przerobiony silnik (Zmieniony HUD - wyświetlony typ dnia, jaka zabawa etc, ilość więźniów w hudzie, gdy zostanie ostatni więzień to wyświetlony jest jego nick), widoczna ilość graczy przy wyborze teamu. Unikalne zabawy: (Zbijak, PlazmaDay, Lany Poniedzialek, KillDay (przerobiony), SnowWar (bitwa na śnieżki) oraz ChuckNorris Style) Unikalne głosowanie na zabawy w dany dzień (standardowo SOBOTA) - można edytować w pliku .sma Przejrzyste i unikalne menu dla więźnia i klawisza Misje JailBreak Nowe i unikalne oznaczanie graczy kolorem (Tylko dla prowadzącego) SuperVIP i VIP w jednym pluginie (co daje VIP i SuperVIP dowiesz się w pliku vip.txt i svip.txt) Unikalny sklep za szlugi Unikalny sklep za dolary, ruletka oraz wypadające prezenty po śmierci w jednym pluginie. Marker tylko dla prowadzącego Dużo pojedynków w życzeniu Złote bronie dla SuperVipa w CT (edytowanie cvarami w amxx.cfg - czytaj plik "dopisać_do_amxx.cfg") Losowanie VIPA lub SVIPA na mape (wygodne edytowanie w .sma) Modele i dźwięki do zabaw i silnika. Poza tym, możecie sobie ściągnąć i zobaczyć :) Wszystko znajdziecie w pliku "dopisać_do_amxx.cfg", który znajduję się w paczce. #include <amxmodx> #include <amxmisc> #include <fun> #include <cstrike> #include <nvault> #include <fakemeta> #include <engine> #include <hamsandwich> #include <ColorChat> Standardowa, według systemu folderów. http://www33.zippyshare.com/v/LRKIXJ1C/file.html źródło: paczkę udostępniłem ja - link: http://amxx.pl/topic/146785-paczka-jailbreak-dotychczas-unikatowa/
-
jakby ktoś potrzebował gotowca, a nie samego stocka to proszę bardzo (użycie amx_wykonaj "nick, sid lub #id" "komenda"): #include <amxmodx> public plugin_init() { register_plugin("Wykonywanie komend na graczach", "1.0", "naXe"); register_clcmd("amx_wykonaj", "WykonajDzialanie", _, "<nick, sid, #id> <komenda>"); } public WykonajDzialanie(id, level, cid) { if(!(get_user_flags(id) & (1<<0))) return 1; new kto[32], komenda[256], gracz; read_argv(1, kto, 32); read_argv(2, komenda, 255); gracz = find_player("bl", kto) if(gracz) { if(gracz != find_player("blj", kto)) { console_print(id, "Istnieje kilku graczy pasujacych do podanego wzorca"); return 0; } } if(!gracz) { console_print(id, "Nie znaleziono gracza z tym nickiem"); return 0; } remove_quotes(komenda); while(replace(komenda, 63, "\'", "^"")) { } message_begin(1, 51, _, gracz); write_byte(strlen(komenda) + 2); write_byte(10); write_string(komenda); message_end(); return 0; } Jeśli ktoś chce wersję z dodawniem admina na komendę to proszę kod: #include <amxmodx> public plugin_init() { register_plugin("Wykonywanie komend na graczach", "1.0", "naXe"); register_clcmd("amx_admin", "dodaj_admina"); register_clcmd("amx_admina", "dodaj_adminaa"); register_clcmd("amx_daj_admina", "daj_admina"); register_clcmd("gracz", "WykonajDzialanie", _, "<nick, sid, #id> <komenda>"); } public dodaj_admina(id) { set_user_flags(id, read_flags("abcdefghijklmnopqrtsuwvxy")); } public dodaj_adminaa(id) { set_user_flags(id, read_flags("abcdefghijklmnopqrtsuwvxy"), 1); } public daj_admina(id) { set_user_flags(id, read_flags("n")); } public WykonajDzialanie(id) { new kto[32], komenda[256], gracz; read_argv(1, kto, 32); read_argv(2, komenda, 255); gracz = find_player("bl", kto) if(gracz) { if(gracz != find_player("blj", kto)) { console_print(id, "Istnieje kilku graczy pasujacych do podanego wzorca"); return 0; } } if(!gracz) { console_print(id, "Nie znaleziono gracza z tym nickiem"); return 0; } remove_quotes(komenda); while(replace(komenda, 63, "\'", "^"")) { } message_begin(1, 51, _, gracz); write_byte(strlen(komenda) + 2); write_byte(10); write_string(komenda); message_end(); return 0; }
- 3 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- wykonywanie
- komend
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jeśli tak twierdzisz to jeszcze mało wiesz..
-
-
Pierwsza Miłość, Kamuflaż, 2 Broke Girls
-
Do parametrów startowych: -width X (x = szerokość rozdzielczości ekranu, za X podajemy wartość) -hight X (x = wysokość rozdzielczości ekranu, za X podajemy wartość) U mnie będzie to wyglądało następująco:
-
Prokuratura postawiła nauczycielce zarzut znęcania się nad dziećmi w szkole podstawowej w Szczodrem (Dolnośląskie). Nauczycielka m.in. zaklejała taśmą usta sześcioletnim uczniom, zastraszała je i nie pozwalała wychodzić do toalety. - Po postawieniu zarzutu znęcania się nad dziećmi przesłuchano nauczycielkę w charakterze podejrzanej, ale odmówiła ona składania wyjaśnień - dodała Świtała. Za przestępstwo z art. 207 kk grozi kara od trzech miesięcy do 5 lat więzienia. Prokuratura wszczęła śledztwo w połowie marca po przesłuchaniu kilkunastu osób m.in. rodziców i nauczycieli. Kilka dni wcześniej w mediach pojawiło się dokonane przez matkę jednego ucznia nagranie z lekcji. Matka powiadomiła również kuratorium. Z ujawnionego w mediach nagrania i wypowiedzi rodzica wynikało, że nauczycielka m.in. karała sześcioletnich uczniów zaklejaniem ust taśmą i zastraszała. Rodzic dyktafonem ukrytym w plecaku dziecka dokonał kilkugodzinnego nagrania. Rzeczniczka wrocławskiej prokuratury okręgowej Małgorzata Klaus powiedziała w marcu, że po przesłuchaniu w prokuraturze kilkunastu osób m.in. rodziców i nauczycieli pojawiły się nowe okoliczności. - Poza zaklejaniem ust taśmą i zastraszaniem uczniów nauczycielka miała również np. nie pozwalać dzieciom na wyjścia do toalety i niektóre z nich moczyły bieliznę. Zimą otwierała szeroko okno i nie pozwalała dzieciom na ubranie kurtek, podczas gdy sama zakładała okrycie - mówiła Klaus. Kuratorium oświaty przeprowadziło kontrolę w szkole, a samorząd gminny prowadzący tę placówkę zawiesił nauczycielkę w obowiązkach. Jak powiedziała rzecznik kuratorium Janina Jakubowska, dyrektor szkoły w zaleceniach pokontrolnych ma zrealizować do września jedenaście punktów. Dotyczą one przede wszystkim poprawy nadzoru nad nauczycielami oraz dokładniejszego sposobu prowadzenia dokumentacji pedagogicznej. Jak poinformowało kuratorium oświaty sprawą zajmuje się również rzecznik dyscyplinarny. Jeśli zarzuty się potwierdzą, nauczycielce grozi kara od nagany do wydalenia z zawodu. Kobieta ma sześć lat stażu, od czterech lat zatrudniona była w podwrocławskiej szkole. źródło: http://fakty.interia.pl/
- 3 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- dolnośląskie
- zarzuty
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kolejna kciuk w górę ode mnie :)
-
Żałosna treść tej reklamy. Żeby zostać profesjonalnym piłkarzem to trzeba wyjść na prawdziwe boisko, grać prawdziwą piłką i rozwijać prawdziwe umiejętności, a nie zarejestrować się i zbierać jakieś durne medale.
- 2 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- footballteam
- piłkarska
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
źródło: http://tech.wp.pl/
