Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'robi' .
-
Praca jednego z graczy Counter-Strike’a: Global Offensive zyskuje na popularności w Warsztacie Steam. Stworzył on mapę, która kompletnie zmienia grę za sprawą możliwości podnoszenia podłożonej bomby. Zasady Counter-Strike’a: Global Offensive (a przynajmniej większości jego trybów) są stare jak świat i niezmienne od czasów kultowej „jeden-szóstki”. Terroryści starają się podłożyć bombę w wyznaczonym miejscu, a jednostka specjalna usiłuje ich powstrzymać. Większość rund przeprowadzanych w ten sposób kończyła się „walką o bombsite”, gdzie drużyna atakująca broniła podłożonego ładunku przed nacierającymi antyterrorystami. A co by było, gdyby tykającą bombę można było po prostu podnieść i wynieść z zagrożonego obszaru? Dzięki pracy gracza o pseudonimie Useless Mouth nie musimy już dłużej gdybać. Jego mapa pozwala na rozgrywanie meczów właśnie w taki sposób. Zawijam kable i lecę Mapa Cliff dostępna jest w Warsztacie Steam i nabiera popularności. Do tej pory została pobrana już prawie 7 tysięcy razy. Modyfikacja nie umknęła również uwagi społeczności Reddita. Czym Cliff różni się od typowych aren CSGO? Przede wszystkim aspektami dotyczącymi podkładania bomby. Na klasycznych mapach można to zrobić tylko w wyznaczonych bombsite’ach. Tutaj terroryści mogą zrobić to wszędzie. Zwycięstwo zapewni im jednak tylko wybuch w wyznaczonych miejscach, muszą więc uważać, by przypadkiem się nie pomylić. Największą różnicą jest to, że na tej mapie bombę podnosić mogą również antyterroryści. Tym samym rozbrojenie bomby przestaje być jedyną drogą do wygranej. Wyniesienie „paczki” poza bombsite również zapewni im wiktorię. Niemniej jednak będzie to zwycięstwo okupione stratami – za wyniesienie bomby jest mniejsza nagroda pieniężna niż za jej rozbrojenie. Poniżej znajduje się materiał przedstawiający mapę Cliff w pełnej krasie: Nie tylko bomba Innymi cechami wyróżniającymi mapę Cliff są szeroko pojęte zabawy światłem. Arena stworzona przez Useless Mouth jest dosyć ciemna, więc z pomocą przyjdą tu przymocowane przy karabinach latarki. Do rozświetlania ciemnych przestrzeni będą mogły posłużyć również granaty zapalające oraz koktajle Mołotowa, które, w odróżnieniu od zwykłych trybów gry, nie wywołują tu wyłącznie tekstur ognia zadających obrażenia. Płomienie dają również światło. Dodatkowo zmianie ulega tu ekonomia gry – na Cliffie przegrywająca drużyna oprócz bonusu finansowego będzie otrzymywać co jakiś czas skrzynki z przedmiotami i pieniędzmi. Te zapasy mają pomóc w przypadku znacznej przewagi jednej ze stron. Nie da się ukryć, że modyfikacje rozgrywki wprowadzone na tej arenie budzą ciekawość. Jeśli sami chcecie wypróbować ową mapę, znajdziecie ją w Warsztacie Steam. źródło
-
- 1
-
-
- antyterroryści
- też
- (i 8 więcej)
-
- 4 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- witam
- wszystkich
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Seria Assassin's Creed robi sobie przerwę i powróci w 2017 roku
spod opublikował(a) temat w Artykuły o grach
Na początku bieżącego roku pojawiły się niepotwierdzone informacje głoszące, że seria Assassin's Creed zrobi sobie w najbliższym czasie wolne i w tym roku nie dostaniemy żadnej dużej odsłony. Dziś wiemy już, że tak będzie faktycznie. Doniesienia zostały bowiem potwierdzone przez Ubisoft. W opublikowanym komunikacie stwierdzono, że firma „przyjrzy się” swojemu flagowemu cyklowi i poświęci ten rok na rozwinięcie mechaniki rozgrywki. Oprócz tego: „Upewnimy się też, że dotrzymamy obietnicy i dostarczymy Assassin’s Creed oferujące unikalne i godne zapamiętania wrażenia z rozgrywki. Firma napisała również, że wiele nauczyła się od czasu Assassin's Creed: Unity, które przeszło do historii jako jedna z najbardziej niedopracowanych gier z serii. Ponadto francuski wydawca i producent stwierdził, że „zaktualizował proces dewelopingu” i będzie dążył do zrobienia z cyklu wiodącej marki wśród produkcji z otwartym światem. Wychodzi więc na to, że Ubisoft doszedł po prostu do wniosku, że w obecnej formie Assassin's Creed zaczęło się graczom po prostu przejadać. Miejmy zatem nadzieję, że wszystkie obietnice zostaną spełnione i kolejna część serii ponownie rozpali w nas miłość do tego cyklu. Przypominam także, że według ostatnich plotek, przyszłoroczna odsłona ma się nazywać Assassin’s Creed: Empire i tworzona jest przez ekipę odpowiedzialną za Assassin's Creed IV: Black Flag. Akcja produkcji rozgrywać będzie się w czasach starożytnego Egiptu (świat gry ma być trzy razy większy niż we wspomnianej pirackiej części), a sama rozgrywka wzorowana ma być m.in. na Wiedźminie. Oczywiście miejcie na uwadze, że te informacje nie zostały potwierdzone, ale pochodzą one z tego samego źródła, które wcześniej wyjawiło brak dużej odsłony w 2016 roku, więc wydają się całkiem prawdopodobne. http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=96510
