Zasłużony Fragowicz Quater Opublikowano 27 Lutego 2016 Zasłużony Fragowicz Opublikowano 27 Lutego 2016 Siedziba Gildii Rha-Ver Przed budynkiem gildii pojawiła się postać w czerwonym płaszczu niosąc ze sobą skrzynkę zdobytą w nocy. Budynek gildii Rha- Ver był ogromny, sama brama była wielkości małych budynków, siedziba zajmowała obszar tak ogromny, że przejście z jej początku na koniec nie odwiedzając przy tym żadnej z sal zajmowało kilka godzin. Mężczyzna w czerwonym płaszczu delikatnym muśnięciem palca otworzył wrota po czym wszedł do środka, pomimo tego, że budynek był tak ogromny wejście do jego wnętrza było tylko jedno. Trzymając w prawej dłoni skrzynkę powolnym krokiem przechodził przez wejściową salę. Była ona pusta, jedynie przez środek ciągnął się długi czerwony dywan. Wchodząc do kolejnej sali można było już zauważyć krzątających się tam ludzi, oraz bogaty wystrój, złote świeczniki rozstawione były w strategicznych miejscach tak, aby całe pomieszczenie było jednakowo oświetlone. Postać odziana w czerwony płaszcz szła jednak swoim tempem nie zwracając na nikogo i na nic uwagi. Kiedy doszedł do kolejnych drzwi wypowiedział kilka słów, po czym drzwi się otworzyły. Sala ta była o wiele mniejsza od poprzednich. Na jej środku rozstawiony był stół przy którym stało jedenaście krzeseł. Zajęte jednak były tylko trzy. Każdy z siedzących przy stole miał nałożony na głowę kaptur, nie dało się zobaczyć ich twarzy. Kiedy mężczyzna położył skrzynię na stole, jedna z obecnych przy nim postaci zabrała głos. - Musiałeś działać aż tak brutalnie, nie mogłeś po prostu zrobić tego. - W jego głosie dało się wyczuć grymas. - Delikatniej? - Zrobiłem co trzeba, mistrz powiedział, że mam dać jasny powód do wojny, myślisz, że gdybym poderżnął mu gardło, czy po prostu przebił jego serce wyglądałoby to strasznie? Moje zaklęcie anihilacyjne było tak potężne, że jego towarzysz o mało nie zmarł od samej energii emanującej ode mnie. Tak powinien wyglądać pokaz siły! - Mężczyzna zdjął swój czerwony płaszcz. Jego oczy były czarne jak noc. - Uspokójcie się nie spotkaliśmy się tutaj, żeby wylewać swój gniew za czyny już dokonane. - Drugi z siedzących przy stole mężczyzn zabrał głos. - Mistrz wyraźnie kazał mu zademonstrować naszą siłę, jego przeciwnik nie był byle magiem, słyszałem, że swego czasu Mayu należał do elitarnych jednostek Kenthari, jednak po incydencie na górze Mear jego zdolności bojowe mocno osłabły. Mamy szczęście, że Xear nie użył innej magii, bo dobrze wiemy jak to mogłoby się skończyć. - Co zrobimy ze skrzynią? - Xear, bowiem tak brzmiało imię mężczyzny w czerwonym płaszczu zabrał głos. - Mistrz nie kazał jej otwierać, póki co pozostanie tutaj. - Odpowiedział trzeci z siedzących przy stole mężczyzn. - Co dalej z gildią Kenthari? Poczyniliśmy już jakieś przygotowania? - Xear nie przestawał zadawać pytań. - Owszem mistrz poinstruował już trójkę naszych magów o tym co mają robić. - Trójkę! Chyba nie mówisz, że posłał tam... - Xear był przerażony. - Valras, Sylvanas i Kathmeklos już wyruszyli, pozostaje nam czekać na efekty. Tawerna Przy jednym ze stołów siedział Valras, Sylvanas i Kathmeklos. Każdy z nich spożywał kolację popijając przy tym ochoczo piwo. Valras był tęgim mężczyzną o bladej cerze, mierzył około 180 cm. Nosił luźne spodnie, jako jedyny nie posiadał płaszcza, jego koszula również była bardzo zwiewna, obok jego stołka położony był kołczan i łuk. Sylvanas natomiast był bardzo wysoki, na stołku powieszony miał swój długi zielony płaszcz, jego spodnie były białe, zaś na sobie miał ściśle przylegającą do ciała szarą koszulę. O stół oparty był jego miecz, był on długi na ponad 140 cm. Trzecim z siedzących przy stole był Kathmeklos. Był niższy od Valrasa, jego oczy były niejednolite, dłonie miał obandażowane, pomimo tego poruszał nimi bez problemu. Nie nosił przy sobie żadnej broni, na jego szyi zawieszony był mały zegarek. Jego ubiór był w całości czerwony. - Kathmeklosie, tak właściwie po co mamy iść z tobą? - Valras mówił z pełnymi ustami, wypluwając odrobiny mięsa na prawo i lewo. - Może najpierw byś się nażarł ty niewychowana świnio. - Sylvanas był zirytowany zachowaniem swojego towarzysza. - Gdyby coś poszło nie tak, lepiej żebyście tam byli, Kenthari tak jak i my posiada dziesięć zamków przeznaczonych dla gildyjnych lordów. Mistrz specjalnie wysłał na tą misje nas, znając możliwości naszej magii. Nikt nie podejrzewa, że możemy zaatakować siedzibę najdalej usytuowaną od naszej granicy. - Kathmeklos spokojnie dopił piwo. - Valrasie już czas. Mężczyźni zostawili na stole należytą zapłatę po czym Valras używając swojej magi przeniósł ich prosto nad siedzibę lorda Myrosa, jednego z dziesięciu wielkich lordów gildii Kenthari. - Wspaniały to widok widzieć tak potężny budynek. - Kathmeklos czuł ewidentne podekscytowanie. - Sylvanasie zaczynaj! - Ehh, zawsze musisz wyręczać się mną. - Sylvanas uniósł swoje dłonie po czym zaczął swoje przedstawienie. - Niech ziemia zbliży się ku niebu, gdyż tutaj stoi jej pan! - Ziema pod siedzibą lorda Myrhosa zaczęła się rozsuwać, ściany zaczęły pękać, ludzie krzątający się po dziedzińcu krzyczeli panicznie. - Wspaniałe przedstawienie przyjacielu, czas na mnie. - Kathmeklos ruszył tylko palcem, a wszystko co znajdowało się pod nimi zostało spopielone. Valras przyglądał się temu z zaciekawieniem, zaś dziesiątki tysięcy ludzi ginęło zamieniając się w popiół. Gdy cała trójka miała już wracać pojawiło się przed nimi pięciu mężczyzn i kobieta. Jednym z nich był sam Myros, który zabrał głos. - Wy chore śmiecie, pożałujecie dnia, w którym zdecydowaliście się przybyć na moje ziemie. - Myrosie strasznie się postarzałeś od naszego ostatniego spotkania. - Kathmeklos był bardzo rozbawiony. - Kathmeklosie, nie wiem jakich sztuczek używasz, ale gwarantuje Ci, że twoja magia nic nie znaczy przy naszej sile. Kobieta znajdująca się w towarzystwie Myrosa spojrzała na Kathmeklosa delikatnie się uśmiechając, po czym ten bezwładnie zaczął opadać w dół... CDN. 2
Legendarny Fragowicz Riciooo Opublikowano 18 Października 2020 Legendarny Fragowicz Opublikowano 18 Października 2020 *** Wiadomość została wygenerowana automatycznie *** Ten temat został oznaczony przez Moderatora jako spam i wyrzucony do Archiwum [!] Jeśli się z tym nie zgadzasz, raportuj ten post, a moderatorzy forum rozpatrzą go ponownie! 2
Rekomendowane odpowiedzi