Skocz do zawartości
Ten użytkownik jest na urlopie. Czas odpowiedzi może być opóźniony. Urlop do: 05.07.2026
  • Postów

    4 264
  • Wpisów na chatbox

    3
  • Dołączył

Emq

Moderator Forum
  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  • Wygrane

    24
  • Darowizny

    900.00 PLN 

Treść opublikowana przez Emq

  1. 2444
  2. Trochę minęło od tego przyjęcia Grunt, że już na pokładzie
  3. Gratulacje!
  4. Gratulacje!
  5. Gratulacje!
  6. 2336
  7. 2025
  8. 1709
  9. 1545
  10. Głos został zapisany, dziękujemy
  11. 3597.
  12. 3552
  13. 1312
  14. Dziękuję bardzo, nie zawiodę Do zobaczenia na serwerze.
  15. Gratuluję i życzę powodzenia
  16. Gratuluję i życzę powodzenia na poważniejszym stanowisku
  17. Gratuluję i życzę powodzenia
  18. Chyba godny następca poprzedniego głównego redaktora Gratulację.
  19. Gratulację
  20. Gratulacje!
  21. To i tak jest nie uniknione, to jest w końcu major. Tam każdy ma być przygotowany na każdego i na wszystko. Tam kluczowe będą po prostu nowe taktyki oraz indywidualna dyspozycja
  22. UDAŁO SIĘ! Po wielu latach ponownie zobaczymy na mistrzostwach świata w CS:GO w pełni polski skład! A wszystko dzięki temu, że Polacy z 9INE trzeci raz z rzędu pokonali zdecydowanie wyżej notowanego od siebie rywala i tym samym z bilansem 3-0 zgarnęli bilety na BLAST.tv Paris Major 2023! Mecz zaczął się tak, jak wszyscy się spodziewali, czyli od dwóch wygranych Vitality. Wtedy jeszcze wszystko szło zgodnie z planem podopiecznych francuskiej organizacji, ale w kolejnych minutach sytuacja się skomplikowała. Niespodziewanie bowiem grający w natarciu Polacy nie tylko odrobili straty, ale ponadto zaczęli budować własną przewagę! Ta w pewnym momencie wynosiła już sześć rund i tylko zryw Pszczół przed przerwą pozwolił im zbliżyć się do 9INE na odległość trzech oczek. Po przerwie zaś stan spotkania szybko się wyrównał i w 22. rundzie byliśmy świadkami remisu. Nikt wtedy nie spodziewał się raczej tego, co stało się później. A stało się to – podopieczni Piotra "nawrota" Nawrockiego zgarnęli aż pięć rund z rzędu i ograli o wiele wyżej notowanego rywala 16:11! Rozwścieczone Vitality pojawiło się na Anubisie z zapasem nowych sił i od pierwszych minut wzięło się ostro do pracy. Efektem tego było szybkie prowadzenie 6:1. Problem w tym, że i 9INE miało w talii kilka asów. Największymi z nich byli Olek "hades" Miśkiewicz i Kacper "Kylar" Walukiewicz, którzy wielokrotnie zapewniali rodzimej ekipie wygrane rundy. Dla TV był to niespodziewany obrót spraw i po udanym starcie międzynarodowa piątka wyraźnie spuściła z tonu i do przerwy przeważała już tylko w stosunku 8:7. Ale to było jeszcze nic, bo w drugiej połowie w Polaków wstąpił prawdziwy demon! Zawodnicy nawrota nic nie robili sobie z tego, że byli skazywani na pożarcie. Bezlitośnie wykorzystywali najmniejsze błędy po stronie TV, by z szybkością karabinu maszynowego inkasować kolejne punkty. Nawet pojedynczy zryw po stronie Vitality nic nie zmienił, bo Polacy byli po prostu zbyt mocni i mimo pewnych problemów przypieczętowali swój awans, triumfując 16:11! Statystyki uczestników meczu 9INE vs Team Vitality: W końcu mamy Polską drużynę na Majorze! Źródło
  23. 561
  24. 525
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Polityka prywatności