Skocz do zawartości
  • Postów

    157
  • Wpisów na chatbox

    0
  • Dołączył

Mr. President

Wykluczony
  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  • Wygrane

    2
  • Darowizny

    0.00 PLN 

Treść opublikowana przez Mr. President

  1. I shocked you with my honesty, but mostly I challenged you and made you think. And you trusted me, even though you knew you shouldn't. So we're not done, no matter what anyone says. And besides, I know what you want: YOU WANT ME BACK. Of course, some believed everything and have been waiting with bated breath to hear me confess it all. They're just dying to have me declare that everything said is true and that I got what I deserved. Wouldn't that be easy? If only it was so simple... But you wouldn't believe the worst without evidence, would you? You wouldn't rush to judgments without facts, would you...? Did you? No, not you... You're smarter than that.

    Because I can promise you this: If I didn't pay the price for the things we both know I did do, I'm certainly not going to pay the price for the things I didn't do.

    Oh, of course they're going to say I'm being disrespectful, not playing by the rules. Like I ever played by anyone's rules before. I never did, and you loved it.

    Miss me?

    1. kocham koniki

      kocham koniki

      mocne słowa 

    2. Er Dfa.

      Er Dfa.

      sori aj dont spik london mejt 

  2. Niejednokrotnie powtarzałem, że mega Cię szanuję @Virus. za asertywność przy podejmowaniu decyzji w poprzednim podaniu Luizki. Wszyscy na tak, Ty odrzucasz podanie. Szacunek ogromny. Co się zmieniło przez te 5 miesięcy? Nic, poza czasem spędzonym w grze i na TSie. Czy ma to jakieś znaczenie dla graczy? Dla bardzo niewielu, na przykład kadry Fragujemy - tak, dla większości - zupełnie nie. Większość graczy nie patrzy na statystyki i znajomości, tylko na powagę, jaką niesie za sobą Ekipa lub dany admin. Nie chcę, żeby to zabrzmiało w jakikolwiek sposób obraźliwie względem kobiet, natomiast oczywistym jest, iż większy rygor, porządek potrafi utrzymać mężczyzna. Można to bezsprzecznie stwierdzić na podstawie wielu przykładów z życia. Na lekcjach w szkole gówniarze boją się bardziej przeciętnego nauczyciela faceta, niż twardej nauczycielki kobiety. Krajem i ministrami zazwyczaj rządzi facet, bo kobieta jest za miękka. Przywódcami w wojsku (i nie tylko) zazwyczaj są faceci. Jeśli do płci dodamy młody głosik kandydatki, jedynym sposobem jej oddziaływania na graczy będzie banowanie lub mutowanie, a przecież nie to jest podstawą pracy admina. Z punktu widzenia zarówno zarządu Fragujemy, ekipy Fragujemy oraz społeczności Fragujemy dużo lepszą metodą rozwiązywania konfliktów jest rozmowa. Zdarza się, że młodzieniec szybko przejdzie mutację i w wieku 15 lat ciężko rozpoznać, czy ma 15, czy może 19. W tym przypadku jednoznacznie można zbliżyć się raczej do tej dolnej granicy przy określeniu wieku kandydatki. Podsumowując, warto dorzucić cytat: Większość powinna się domyślić, kto i kiedy to napisał. Wymagania wiekowe 16 lat oczywiście nie jest spełnione w tym przypadku i z powodów podanych powyżej przeze mnie oraz tych podanych w cytacie, obniżenie progu wiekowego ze względu na specjalne predyspozycje w tym przypadku byłoby nieuzasadnione. Luizka to może świetny gracz, dobry pomocnik, świetnie donosi do władzy, ma teczki na większość osób w tej firmie, jako tajny agent by się nadała, bo przecież 90% niewyżytych gości będzie się do niej łasiło, a ona to doskonale wykorzysta siedząc z nimi całymi dniami na TSie. Jednak pewne obiektywne spojrzenie na sprawę każe postawić wniosek, że taka osoba na stanowisku admina nie sprawdzi się.
      • 2
      • Śmiech
      • Zmieszanie
  3. Zimny prysznic nie pomaga mi, muszę poszukać znów w sobie sił. Ciężko wstać, jak się nie chce nic, o wszystko trzeba się ze sobą bic. Najprostsze rzeczy są ciężkie, gdzie ja podziałem tą swoją energię, jeszcze niedawno tu było jej więcej. Pompek to nawet nie robię, chyba się znowu położę. Śniadanie spokojnie też mogę odpuścić, zresztą tu mają niedobre. Zapadam się w łóżku i tracę kontrolę, tak chyba się leży na chmurze, czuję że spadam, a potem unoszę, jestem znów mały i nic już nie muszę...

    1. Forestino # PorNogaming

      Forestino # PorNogaming

      prezydent:D brakuje :D nocnych markow:D

  4. Over and out.

    1. psiaq*

      psiaq*

      Wybacz,  że będę nieco wulgarny. "Ochujałeś?"

  5. Wiadomość została wygenerowana automatycznie. Ten temat został oznaczony przez Moderatora jako spam i wyrzucony do -> archiwum. [!] Jeśli się z tym nie zgadzasz, raportuj ten post, a moderatorzy forum rozpatrzą go ponownie.
  6. Brak dowodów, skargę odrzucam.
  7. Widziałeś, jak skargę napisał Natsu? Jeśli tak, to zrób tak samo. Napisz, kiedy dokładnie to było, załącz demo (nie musisz nagrywać swojego, na 128TR są dema nagrywane, link możesz znaleźć na forum), napisz w którym momencie mam oglądać demo i taka skarga będzie mogła być w pełni rozpatrzona. Jeśli chodzi o "popieranie" kogoś. Oczywiście jeśli ktoś nie ma wiedzy na temat czyjegoś zachowania, to nie powinien się wypowiadać w skardze, bo jego słowa są nic nie warte. Ale ja oceniając skargę i tak oceniam wyłącznie dowody, nie czyjeś opinie. W opisywanym przypadku oceniłem załączone demo i logi z czatu.
  8. Siemandero! Dobrej zabawy życzę
  9. Ryanair ma bardzo tanie loty, chociaż oczywiście na trasach (z Polski) do Wielkiej Brytanii czy Irlandii, czyli w kierunkach, których nie trzeba reklamować, a mimo tego samoloty latają wypełnione, mogą pozwolić sobie na wyższe ceny. Jeszcze przed kłótnią z Lotniskiem Chopina, na krajówkach WRO-WAW-WRO i GDN-WAW-GDN można było znaleźć bez żadnego problemu bilety za 9 złotych. easyJet w Polsce lata tylko do Krakowa, miał zacząć latać do Lublina chyba, a Ryanair cały czas króluje na polskim rynku i raczej to się prędko nie skończy. Ja o zmianach cen za ww. usługi dowiedziałem się ponad 2 tygodbnie temu, więc nie wiem, czy linia ukrywa te zmiany (jak zarzuca autor artykułu). Co do "poważnych kłopotów" linii - nie sądzę, żeby linia miała poważne problemy. Rzeczywiście we wrześniu Ryanair miał spory problem z podebraniem pilotów przez Norwegiana, jednak kolejne określenie - "niepierwszy w końcu w jej historii kryzys" jest zupełnie nieprawdziwe. Kwestie zarobków pilotów w Ryanairze - są one dość standardowe, biorąc pod uwagę rynek lotniczy. Można wziąć jako próbkę Lufthansę i powiedzieć, że tam zarabia się dużo więcej. Będzie to oczywiście prawda, natomiast Lufthansa nie jest reprezentatywnym przykładem. Nikt też nie mówi o tym, że jeszcze 2-6 lat temu, gdy praca na rynku pilotów była towarem deficytowym, niektóre linie kazały sobie płacić za możliwość latania dla nich. Ile? Za przeszkolenie na typ 20-30k EUR i dodatkowo taki pilot dostawał możliwość wylatania 500 godzin z daną linią. Za każdą taką godzinkę płacił linii 100 EUR. Ryanair nigdy do tego poziomu nie zszedł, mimo że mógł to zrobić i oferować jeszcze tańsze bilety. Myślę, że jeśli związki zawodowe będą walczyły o sprawiedliwe warunki zatrudnienia, dobre traktowanie i płace w granicach rozsądku, to Ryanair jest im to w stanie zapewnić bez znaczącego podnoszenia cen, bowiem obecna sytuacja na rynku lotniczym jest bardzo dobra (tak naprawdę chyba nigdy nie było lepiej). A jeżeli ktoś marzy o upadku Ryanaira czy znaczącym zmniejszeniu floty, to na pewno przez najbliższe lata nie będzie to miało miejsca. Ryanair niewątpliwie zmienił rynek lotniczy w znaczy sposób i sprawił, że jest on dostępniejszy dla wszystkich. Wypowiadam się z punktu widzenia osoby, która dość dokładnie analizuje rynek lotniczy i dla której Ryanair jest potencjalnym pracodawcą za około 2 lata. Super byłoby, gdyby T&C uległy poprawie, bo nie są idealne w porównaniu do innych linii, natomiast pisząc "warunki" mam na myśli sposób zatrudniania, a nie wysokość płac. Mając w głowie bardzo rozbudowany pogląd na sprawy Ryana, innych linii i generalnie lotnictwa w Europie i na świecie, nie jestem w stanie napisać tu dogłębnej analizy, bo nikt by jej nie czytał
  10. Rozumiem, o czym mówisz. Mniejsza akcyza -> więcej w kieszeni podatników -> nadwyżkę w portfelu mogą wydać na inne produkty. Takiej analizy przyczynowo-skutkowej na szybko nie przeprowadziłem. Za zmniejszeniem liczby urzędników też chyba każda rozsądna osoba jest, ale co za tym musi iść, to uproszczenie prawa i procedur. Obecne prawo, struktury i procedury powodują, że w dużej części urzędów liczba urzędników jest za mała (!) i nie wyrabia się z robotą. A stereotyp urzędnika siedzącego cały dzień i pijącego kawę nie jest prawdziwy. Oczywiście nie mówię, że takich sytuacji nie ma, na pewno są, ale to nie jest zasada. Zatem żeby to działało, powinno się uprościć prawo i dopiero następnie zmniejszyć liczbę urzędników.
  11. Ale likwidacja akcyzy spowodowałaby, że wzrósłby dochód w budżecie? Oczywiście ceny alkoholu, papierosów, paliwa poszłyby w dół, zatem skutek jak najbardziej pozytywny dla obywateli, ale budżet by na tym stracił, dlatego że ludzie i tak muszą jeździć, uzależnieni muszą palić itp., a wzrost wpływów z podatku VAT na te produkty nie załatałby dziury po akcyzie, dlatego że ludzie nagle nie zaczęliby tankować dwa (lub więcej) razy więcej, palić dwa razy więcej czy pić dwa razy więcej, bo to są rzeczy, które ludzie i tak robią. Oczywiście część osób pali przemycane papierosy czy alkohol, oczywiście część ludzi bardzo ogranicza się w poruszaniu samochodem ze względu na wysokie koszty, ale moim zdaniem dziura w budżecie nie zostałaby załatana. Co nie zmienia faktu, że jestem zwolennikiem obniżenia/likwidacji akcyzy, o czym już wspominałem. Chociaż nie widzę na horyzoncie nikogo, kto chciałby to wcielić w życie i ma na to realne szanse
  12. Może i by starczyło 15%, tu by trzeba było przeanalizować budżet. Kiedyś spotkałem się z inną, wyższą wartością, ale to nieistotne. Czy byłoby to 15, czy 18%, ujednolicenie stawki byłoby na plus dla wszystkich. Czy likwidacja akcyzy spowodowałaby wzrost w budżecie? Zależy pewnie na co. Kiedyś chyba SLD bawiło się stawkami akcyzy i jej obniżanie przynosilo oczywiście pozytywne efekty dla budżetu państwa, ale czy całkowita likwidacja miałaby taki skutek - nie wiem. Wszystko oceniam okiem nieeksperckim, bo takiego nie mam.
  13. “Two mice fell into a bucket of cream. One of the mice quickly drowned but the other mouse kept swimming so fiercely that the cream churned to butter and the mouse walked out”

  14. Ogólnie jestem przeciw tego typu programom socjalnym i rozdawnictwu pieniędzy z budżetu - pieniędzy, które zarabia każdy, a wydają nieliczni. To co piszesz o skutkach na rynku pracy - wszystko prawda. Jeśli już ten program jest (i zapewne nikt go w najbliższym czasie nie zlikwiduje), powinien zostać ograniczony na różne sposoby - wprowadzenie proporcjonalnie zmniejszającej się kwoty XXX+ wraz ze wzrostem zarobków w rodzinie, wprowadzenie obowiązku pracy (jednego lub obojga rodziców - kwestia dyskusyjna, ale Pany i Damy nie rezygnowaliby z pracy tylko dlatego, że im się nie opłaca) i jeszcze kilka innych pomysłów, które ograniczyłyby patologie z nim związane. Jednolita 15-procentowa stawka VAT mogłaby być za niska, ale jakakolwiek by nie była - powinna być jednolita. Generalnie system podatkowy powinien być znacznie uproszczony. W połowie lat dziewięćdziesiątych wszystkie ustawy podatkowe zajmowały objętościowo tyle, ile po reformach Balcerowicza pod koniec lat 90' zajmowała sama ustawa o podatki VAT. Skomplikowanie systemu podatkowego doprowadza do gigantycznych strat dla budżetu i wszyscy to wiedzą. To co PiS zrobił, to zmniejszył VATowską dziurę i za to go chwalę. Między innymi dzięki wprowadzeniu JPK łatwiej wykrywać przestępstwa podatkowe, a jednocześnie skraca to i ułatwia kontrole przedsiębiorców, więc profit dla obu stron. Zostało kiedyś wyliczone, że wprowadzenie jednolitej stawki VAT nie zmieniłoby w zasadzie w ogóle wydatków statystycznego gospodarstwa domowego (brano pod uwagę chyba ceny statystycznego koszyka). Ale na rewolucję podatkową nie ma za bardzo co liczyć.
  15. Niech jeszcze więcej dają dzieciorobom i pijaczkom, a na uczelnie, ochronę zdrowia, szkoły i inne ważne rzeczy nie ma pieniędzy. Ideolo
  16. Zacznę od końca. Zgadzam się 100%. Podałem jedynie przykład, że moim zdaniem zamiast wyrzucać pieniądze w tłum i kupować sobie poparcie, można by coś ulepszyć. Coś co zdaniem chyba żadnej partii głównego nurtu nie powinno być prywatne, więc ulepszanie tego byłoby logiczne. Niestety. Właśnie. Rząd większościowy, ale nasza super demokracja pozwala na utworzenie rządu większościowego dla partii nie mającej większości głosów poprzez eliminację (wyrzucenie do śmietnika) ponad 7% głosów dla SLD, 4,7% dla Korwina i 3% dla Partii Razem (procenty podaję z głowy, więc mogą być drobne różnice). W sumie to daje około 15% głosów wyrzuconych w śmietnik (nie licząc partii, które dostały po 1% i mniej). Gdyby utworzyli rząd większościowy w układzie bez progu wyborczego, to rzeczywiście byłby to rząd większościowy. I niektórzy mówią "a po co mi w sejmie partia, która będzie miała np. trzech reprezentantów?" - a no po to, że ktoś te trzy osoby wybrał. Braku demokracji to zapewne nie ma, ale praworządność jest niszczona poprzez robienie syfu w TK, KRS, SN, odwoływanie prezesów sądów itp. Zaraz można napisać, że przecież PO też nie było idealne. Oczywiście że nie było. Ale co z tego? Wtedy się krytykowało ich, a teraz rządzi PiS. Oczywiście, ja się nie dziwię. Spodziewałem się, że tak będzie. To co napisałem było odpowiedzią na to, że "PO by podnosiło podatki". PiS robi to samo. Oczywiście że można. Można też bardzo łatwo kupić marihuanę. Ale chodzi mi o dokładanie różnych restrykcji do prawa, które wielu osobom przeszkadzają, a nikomu nie pomagają. Co do TVN - też nienawidzę tej stacji i uważam że sadzą propagandę. TVP zawsze było stacją rządową i denerwowałem się jak oglądałem tam cokolwiek za czasów Peło. Myślałem że są dobrzy w propagandzie. Jak oglądam teraz TVP, to już się nie denerwuję. Śmieję się tylko (jednoczenie współczując), że niektórzy uważają tą stację za źródło informacji. Propaganda pisowska naprawdę dziesięciokrotnie przebija propagandę PO. I to oczywiście za nasze pieniążki. Polsat - fakt, jedyna stacja którą oglądam jak jestem w domu, jeżeli chcę coś obejrzeć naprawdę, a nie dla beki. Robert Mazurek - poznalem to dopiero jak pojawił się w RMF za Piaseckiego i podziwiam. Jedzie równo z każdym, ale wszystko z rozsądkiem. Nie czepia się gówien (że ktoś założył taką, a nie inną czapkę, czy się nie uśmiechnął) - prowadzi konkretną rozmowę, ale też uprzejmą, bez chamskich ataków. Jeszcze co do PiSu - ośmiesza się na tle zagranicznym. Rozdaje hajs ludziom, kupuje ich głosy, jednocześnie wprowadzając ustawy zmieniające finansowanie uczelni. Na otwarciu roku akademickiego na mojej uczelni był m.in. wiceminister szkolnictwa wyższego. Chwalił się nową ustawą, zmianą finansowania i mówił, że owszem teraz jest ciężko i wszyscy są temu przeciw, ale to ma dobre cele. I jeszcze nie widziałem, żeby na takiej uroczystości (rozpoczęcie roku - przecież nie polityczna uroczystośc) rektor, prezydent miasta i kilka innych osób powiedziało wprost: "panie ministrze, przychodzi pan, uśmiecha się przed nami i tymi młodymi osobami, mówi że jest ciężko, ale będzie lepiej, a tymczasem niszczycie to, co od lat było budowane". I sam widzę po swoim kierunku, swojej specjalności. Zmieniono finansowanie i nagle brakuje pieniędzy, są przestoje w szkoleniu i prawdopodobnie nie będę studiował 5,5 roku (zgodnie z planem) tylko 6,5-7 lat. Mam nauczycieli w rodzinie - jedni uważają, że 8 klas podstawówki jest okej, inni są za gimnazjami. KAŻDY przyznaje, że sposób wprowadzenia reformy to jest jakiś dramat. Nic nieprzygotowane, brak pieniędzy, chaos totalny, nauczyciele nie wiedzą gdzie i jak będą pracować, będą jeździć pomiędzy szkołami itp. No jakby nie można tego było zrobić powoli, na spokojnie (oczywiście uważam, że mają prawo do takiej reformy).
  17. A czemu to tak? To skoro jestem w Polsce, to nie mogę skomentować sytuacji panującej w Niemczech, Ameryce, Chinach czy Syrii? Ja całkowicie rozumiem ludzi, którzy wyjechali. Lepiej pracować za granicą za 2000 Euro niż w Polsce za 2500 zł. I jeszcze mieć świadomość, że pieniądze, na które zapracowales, są rozrzucane na prawo i lewo, wykorzystywane przez Pisowcow, żeby kupić ludzi. Na razie studiuję z perspektywą na pracę w zawodzie, z którego w Polsce żyje się na naprawdę przyzwoitym poziomie (chyba że ktoś zarobki 8-20 tysięcy uważa za nieprzyzwoite), a i tak liczę na to, że będę mógł pracować gdzieś za granicą, za lepsze pieniądze i nie odprowadzać podatków tutaj. Zresztą mamy takie super daniny, że niektóre linie lotnicze, żeby mogły jednocześnie płacić przyzwoicie pilotom i oferować tanie przeloty, zatrudniają na szwajcarską umowę o pracę. Taki mamy klimat. Jeśli chodzi o plusy PiSu to są - na przykład uszczelnienie budżetu. Tylko gdyby te pieniądze jeszcze jakoś rozsądnie wydali. Czemu - CZEMU politycy wolą wyrzucać pieniądze dla ludzi, którzy do tej pory żyli i dawali radę, a nie wesprzeć służbę zdrowia? Jak ktoś nie ma pieniędzy w tym kraju i zachoruje to jest skazany na cierpienie lub śmierć. Tyle.
  18. Czemu na krytykę PiSu odpowiadasz "jakby PO rządziło to by było to to i to"? PO rządziło, miało swoją szansę, rządziło tragicznie i tyle. W żadnym razie nie jestem zwolennikiem Platformy. A co do Jarka. Nie można szanować osoby nienawidzącej wszystkich mających inne poglądy niż on, wymyślającej jakieś śmieszne teorie o Smoleńsku, w które wierzy on, Macierewicz i mała masa moherów. W każdym razie nie wierzy w to żaden rozsądny pilot, czy jakąkolwiek osoba związana z lotnictwem, którą znam. A sam jestem mocno osadzony w lotnictwie, mam jakąś tam wiedzę, znam mnóstwo osób mających dużo bardziej obszerną wiedzę ode mnie i każda z nich może albo parsknac śmiechem na wieść o ZAMACHU Smoleńskim, albo załamać ręce i nie powiedzieć słowa. A on dalej będzie chodził, robił miesięcznice, na której tylko wzmaga nienawiść do swoich wrogów politycznych i udowadniał za pomocą Macierewicza, że był zamach xd Ja mu nie odbieram tego, że jest mądry. Każdy będący w polityce na tym poziomie jest mądry. Niektórzy mówią, że świetny z niego taktyk, bo tak sobie to wszystko rozplanował. Jaki tam z niego taktyk? Przegrał z 10 czy jeszcze więcej wyborów z rzędu, to znaczy że kiepski z niego taktyk. W końcu sztab go ukrył w piwnicy na czas wyborów, wystawił Dudę i Szydło i wygrali wybory. Zresztą, nie wygraliby gdyby nie tragiczne rządy poprzedników. Polskie obozy koncentracyjne? Przecież PO chyba nigdy tak nie powiedziało, to raczej mówią niedoinformowani zagranicznicy i mówią tak nadal, mimo że rządzi PiS. Mało tego - teraz to się wzmogło, dzięki znakomitej polityce zagranicznej PiSu. Większy podatek? Przecież PiS już podniósł podatki. Dokładnie tak jak robiła to PO. Wprowadzenie podatku bankowego, wprowadzenie podatku od sklepów wysokopowierzchniowych (zakazany przez KE!), podniesienie VAT do 23% (tak! Jak PO podniosło to podniosło. Jak utrzymywało, to PiS krzyczał, że to miało być czasowe, więc skoro PO nie obniża, to znaczy że podnosi. A teraz PiS robi dokładnie to samo!). Dzięki super podatkowi bankowemu nagle magicznie mój bank (i nie tylko) podniósł opłaty i wprowadził nowe. PiS postanowił też kontrolować Internet. Poblokowal strony bukmacherskie, strony gdzie (nie na pieniądze, tylko na wirtualne żetony) mogłem pograć sobie w pokera. Rozdaje 500 zł na dzieci (oczywiście kłamał, że będzie na każde dziecko, ale ja generalnie jestem przeciwnikiem programu), dzięki czemu wielkie damulki wolą nie pracować i siedzieć w domu, niż pracować za 2000 zł. Złodziejski program zabierający pracującym i dający biedakom. Chwała im tylko, że bogaci też mogą go pobierać. 25 miliardów wyrzucane w błoto. A za te pieniądze można by naprawdę ulepszyć np. służbę zdrowia (i nie tylko). Poza tym chaos w podstawówkach i gimnazjach. Tak - chaos. Generalnie zgadzam się z likwidacją gimnazjów, ale robienie to tak bezmyślnie, jak zrobił to PiS to przegięcie. Pieniędzy samorządom nie dali i teraz samorządy mają problem. Poza tym mało czasu na zmiany. Będziemy słuchać ludzi! Ale miliony podpisów pod wnioskiem o referendum idzie do kosza. Czemu? "A bo PO tak robiło, to my też możemy!". Bycie antyrządowym = antypolskim? Hahahahahaha to dobre xd Nie jestem patriota. Nic mi ten kraj nie dał, tylko mi zabiera. Mam nadzieję, że nie będę tu odprowadzał podatków na wymyslunki PiSu i innych elit. W Polsce jest źle i będzie źle, bo Polacy to głupi naród. Tyle. Nic osobistego do jakiejś poszczególnej osoby oczywiście.
  19. Ja na Wiadomości też czasem rzucę okiem, nawet na YT przy piwku z ziomkami włączę, taką bekę mamy z propagandy pisowskiej. A nagłówki w Wiadomościach i TVP INFO to już jest nowa forma artyzmu Jeszcze nie można zapominać, że w Polsce nie ma OPOZYCJI. Jest TOTALNA OPOZYCJA! I trzeba to powtórzyć ze 40 razy w jednym wydaniu wiadomości xd Nawet jak piszę tą wiadomością i sobie wyobrażam ten głos dziennikarza i jakiś super nagłówek, to się uśmiecham. Oprócz programu (którego wieksz nie czyta), powinno też się znać ludzi, na których się głosuje. A nie "znam Kaczyńskiego, to głosuje na PiS", Schetyne - na PO, Petru - .N, Korwina - Wolność itp. Partia to nie jeden człowiek i mimo wszystko warto wiedzieć, kto będzie zasiadał na ministerialnych stołkach w razie wygranej i jakich przekrętów można się spodziewać. Abstrahuję od tego, że obecnie w Polsce nie ma żadnej partii, z której programem i personaliami partyjnymi bym się zgadzał. No i jeszcze - demokracja ssie, bo głos babuszki czerpiącej wiedzę z Wiadomości i ambony, żula spod sklepu, który nie czerpie znikąd żadnej wiedzy i mój, gdzie ja czytam sporo i trochę wiem o świecie, jest tyle samo warty. Dlatego właśnie rządzą nami idioci, bo pozwalamy idiotom wybierać sobie Panów. Dla niektórych może to zabrzmieć jak korwinistyczny bełkot, ale to co piszę to same fakty. A na Korwina nie głosuję i się z nim jednak w wielu rzeczach nie zgadzam, choć uważam że to bardzo mądry człowiek, starannie manipulujący faktami i wykorzystujący naiwność i głupotę młodych osób.
  20. Zacznę od wzmianki o karze nałożonej (później uchylonej) na TVN przez KRRiT. Decyzja skandaliczna, niczym nieuzasadniona, skrajnie polityczna. Obecny rząd bardzo chciałby, żeby została jedynie słuszna stacja - TVP. Jeżeli chodzi o opisywany występ, to nie widziałem go, zatem ocenię wyłącznie po opisie załączonym w artykule. Na pewno widowisko kontrowersyjne, poruszające kwestie dla wielu osób święte. Ale co z tego? Ja uważam, że każdy ma prawo do żartów różnego rodzaju, a prywatna telewizja może pokazywać co chce i kiedy chce. Nie chcesz - przełącz i nie oglądaj. Nakładanie kar na media za treści, które pokazują może być uzasadnienie jedynie w bardzo, bardzo wyjątkowych przypadkach. Tutaj nie widzę nic wyjątkowego. Według osób składających skargę, widowisko "obraża uczucia Polaków" - których konkretnie? I jak ocenić w ogóle obrażanie uczuć? Moje uczucia bardzo obraża TVP i sadzona przez nich propaganda. Jak to oglądam, to myślę sobie, że dziennikarze mają nas za debili - dosłownie. Podsumowując pragnę zaznaczyć, że zarówno TVN jak i TVP to dla mnie ścierwo i czerpanie informacji oraz kształtowanie poglądów i opinii na podstawie tego, co przedstawiają te media, jest najgorszą rzeczą, jaką możemy zrobić. Już dawno nie oglądam telewizji (jedynie bardzo okazjonalnie, raz na miesiąc lub rzadziej, bo nie mam telewizora), ale uważam że każda stacja ma prawo przedstawiać dowolne widowiska, programy i siać taką propagandę, jaką jej się podoba - jeśli jest to telewizja prywatna. Media publiczne to inna bajka, bo są finansowane przymusowo przez nas wszystkich. Po pierwsze powinno się ograniczyć liczbę programów publicznych do max trzech. Jeden - sportowy, drugi - kulturalny, trzeci - informacyjny. Ale ten kanał informacyjny miałby być wyłącznie informacyjny, a nie opiniotwórczy. Przykład? Powinno się podawać informację "rząd wprowadza ustawę zakazującą handlu w niedzielę" i parę słów o szczegółach. Ale nie "rząd spełnia obietnice i zakazuje handlu w niedzielę, a TOTALNA OPOZYCJA dbająca wyłącznie o interesy elit płacze, a w ogóle to Gronkiewicz-Waltz ukradła kamienicę, Petru był na Maderze i tylko Jarosław jest święty i ma 80% poparcia" - takie coś jest niedopuszczalne. Zatem jeśli w ogóle ma być telewizja publiczna to tylko do informowania o działaniach rządu, transmitowania posiedzeń sejmu, konferencji prasowych itp. To tyle. Polecam nie oglądać TV.
  21. Jestem osobą, która zmienia telefony co około rok-dwa. Ale za to tablety miałem dwa w życiu - iPada i teraz mam Samsungowy z najwyższej półki w czasie, gdy kupowałem. Tego mam już ponad 2,5 roku, pamięć prawie cała zawalona i zero ścinek w menu, zero ścinek w appkach, w ogóle nie straciłem chyba 30 sekund, żeby się na ten sprzęt denerwować. Jak miałem iPada, to nie miał zawalonej pamięci, a po dwóch latach już musiałem go porzucić, bo od dłuższego czasu doprowadzał mnie do szału - problematyczne stawało się pisanie na Messengerze, uwierz mi. Tyle nerwów, co ja zjadłem na to urządzenie to szok. Od tego czasu stwierdziłem, że nie ma co wydawać 2x więcej za telefon, który będzie działał tak samo lub gorzej od odpowiednika Androidowego. Teraz akurat używam Samsunga, bo już ich kilka miałem i byłem zadowolony. Ostatni mój telefon to Sony, ale pod koniec jego uzytkowania też mnie lekko denerwował. I zależy do czego ktoś kupuje telefon. Jeśli ktoś kupuje do posłuchania muzyki, telefonowania i okazjonalnego zrobienia zdjęcia, to nawet nie musi kupować flagowca Samsungowego, wystarczy jakiś przeciętniak za 1000-1500 i spokojnie 3-4 lata można użytkować bez większych problemów (wiem, bo widzę np. po Samsungu A5 dziadka, na którym jest robione trochę zdjęć i jest prowadzone bardzo dużo rozmów telefonicznych - spisuje się idealnie). A na ajfona jednak 4k trzeba minimum wydać. No i nie daj Bóg się ładowarka zepsuje, to 100 zł za kostkę i 100 zł za kabel xddd tak było przynajmniej 3 lata temu jak mi się zepsuła, teraz taniej na pewno nie jest.
  22. Kolega kupił w dniu premiery iPhona 7, kupił nieoryginalne opakowanie na tył, które zasłaniało logo Appla. 8/10 osób zapytało "to po co ty sobie kupiłeś ajfona, skoro teraz zaslaniasz logo?" Xdddd Ale wydanie 3000 na iphone 7 porównując do 2000 zl na S7 Edge, gdzie zdaniem moim (i kolegi ajfonowca) Samsung robi ładniejsze zdjęcia, wolniej się rozładowuje i działa tak samo szybko (w dalszym ciągu) jak ajfon, nie ma sensu. iOS system zamknięty i chroniony, ale ostatnio jakieś hinduskie znaczki ładnie poskładaly ajfony xd A Samsunga mi nie złożyło Jeśli ktoś nie wie o co chodzi, to tak w skrócie - był ciąg znaków, który odebrany na ajfonie na Messengerze powodował, że ajfon stawał się cegłą - serwis za 250 zł to chętnie odblokował. Ci, którzy mieli wszystkie aktualizacje doznawali "jedynie" wywalenia Messengera. Powtórzę - ja mogłem z rozkoszą patrzeć na te znaczki przez cały dzień, a telefon nawet nie drgnął
  23. Zapytam wszystkich ajosowców. Na iOS nie ma Spotify? xd
  24. Używałem Androida i iOS. Android to wolność, wiele możliwości, pobieranie, instalowanie, wygoda, mało ograniczeń. iOS to ograniczenie na ograniczeniu. Z każdym updatem sprzęt działa wolniej, aż w końcu jego działanie jest nie do zniesienia. Bateria siada dużo szybciej niż w urządzeniach Androidowych (choć to nie zależy tylko od systemu). Android oczywiście też powoli spowalnia, ale jeszcze nigdy nie doprowadził mnie do takiego zdenerwowania jak iOS. Android - wolność iOS - komuna pod pozorem dbania o jakość
  25. Samsung Galaxy S7 Edge - aparat świetny, bateria super, optymalizacja bezproblemowa, dwa razy tańszy od kolegi z wytwórni Appla xd
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Polityka prywatności