Sleeping Dogs stanowi trzecioosobową grę akcji z otwartym światem, cechującą się znacznie bardziej rozbudowanym niż w innych tego typu tytułach systemem walki wręcz. Zabawa toczy się na Dalekim Wschodzie, w Hongkongu. Głównym bohaterem jest Wei Shen, policjant pracujący pod przykrywką. Jego zadaniem jest infiltracja chińskiej triady Sun On Yee, w tym celu dołącza do gangu kierowanego przez Winstona Chu i powoli pnie się po przestępczej drabinie. Wraz ze zdobywanym zaufaniem coraz bardziej poznaje ludzką twarz swoich kolegów, niektórzy z nich stają się jego przyjaciółmi, przez co Wei zaczyna mieć problem bo jego życie zawodowe miesza się z prywatnym. Coraz częściej przymyka oko na występki znajomych i pomaga im w ukrywaniu się przed odpowiedzialnością, sam zaczyna także dopuszczać się czynów, za które powinien zostać zamknięty w więzieniu. Z czasem nic już nie jest jasne i klarowne, a scenariusz, w którym rozmywa się to co dobre i to co złe, jest jedną z największych zalet Sleeping Dogs. Twórcy gry przygotowali kilka różniących się od siebie dzielnic, z okalającymi cały teren autostradami oraz ulokowanymi pośrodku przylegających zatok wyspami. Ciekawych miejsc jest tu sporo - od salonów z masażem, przez restauracje, doki, wysokie wieżowce, dyskoteki aż po świątynie, jaskinie hazardu, chiński targ czy luksusowe osiedla. Możemy korzystać z samochodów, łodzi i motocykli. Misji jest sporo, a część z nich wykonujemy nie tylko dla triady, ale i dla lokalnej policji. Bo choć większość czasu spędzamy w roli złego gangstera, bądź co bądź jesteśmy także policjantami. Zadania są urozmaicone - od zwykłych bijatyk czy szantażów, przez kradzieże oraz zabójstwa. Twórcy gry zadbali także o odpowiednią ilość zadań pobocznych. Możemy pomagać napotkanym na ulicy przypadkowym osobom, brać udział w nielegalnych wyścigach, obstawiać walki kogutów czy oczyszczać ulice z handlarzy narkotyków.
Źródło: http://www.gram.pl/artykul/2014/10/16/sleeping-dogs-definitive-edition-recenzja.shtml