Gatunek: Dramat Rok: 2009 Format: Lektor Produkcja: USA, Wielka Brytania Reżyseria: Lasse Hallström Plakat filmu:
Opis filmu:Zacznę od tego, że "Mój przyjaciel Hachiko" to amerykański sequel filmu japońskiego. Opowiedziana historia wydarzyła się naprawdę, a jej bohater do dziś w Japonii uznawany jest za symbol wierności, a także synonim przywiązania, oddania człowiekowi i przyjaźni. Film amerykański różni się trochę od pierwowzoru, ale nie razi to nawet tych, którzy znają prawdziwą historię tej przyjaźni. Nie chcę streszczać filmu, aby nie zepsuć przyjemności oglądania. Reżyser Lasse Hallström jest dobrym fachowcem i dlatego udało mu się stworzyć poetyckę opowieść, która wyciskaja łzy. W filmie nie jest ważne, gdzie mieszka profesor, do jakiego miasta dojeżdża do pracy, ani jaki mamy rok... Zazwyczaj w komediach romantycznych na początku wszystko się wali, aby stopniowo się poprawiać, aż do szczęśliwego końca. Tutaj mamy odwrócenie sytuacji: najpierw były szczęśliwe chwile, które dopiero później zostają nagle przerwane. To "nieodwracalne" nigdy nie zostało zaakceptowane przez psa, który do końca wierzył w powrót swego przyjaciela. W rzeczywistości pies rasy Akito, oprócz pokazania czym jest wierność i przyjaźń (czekał codziennie przed stacją metra na swojego przez 9 lat), zdziałał jeszcze coś innego. Stał się bohaterem narodowym, a przez to zainteresowano się też jego ginącą rasą (doliczono się wtedy tylko 31 sztuk). Rząd Japonii uznał rasę za dobro narodowe i przyznał dotację na jej hodowlę, dzięki czemu została uratowana. Japończycy tak "zakochali się" w Hachiko, że jeszcze za życia wystawili mu pomnik w miejscu, gdzie oczekiwał na swego pana.
Link do filmu: http://www.cda.pl/video/693524c