Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • ZKKF
Opublikowano

pngimg.com - red_dead_redemption_PNG20.png

 

 

 

Red Dead Redemption 2, ahhh, te Red Dead Redemption 2, ile człowiek realnie byłby w stanie oddać za to, by móc przejść te arcydzieło po raz pierwszy. Doskonale pamiętam sytuację, w której dobry ziomek wspomniał mi o tej grze niedługo po premierze, w 2018 roku. Byłem kompletnie zdziwiony, gdy dowiedziałem się, że to gra ze stajni Rockstara, o której wcześniej prawdę mówiąc nie słyszałem praktycznie w ogóle. Western i Rockstar? Myślałem, że to żart. Wtedy przekonałem się dobitnie o tym, że dopóty nie poliżesz, dopóki nie posmakujesz. I to wtedy zrozumiałem, że 30fps tak naprawdę nie stanowi żadnej przeszkody w tym, by dobrze wgryźć się w świat wykreowany w sposób, którego mógłby pozazdrościć każdy, inny producent gier komputerowych.

             

 

                                         _103958339_mediaitem103958331.jpg

 

 

Gra na tamte czasy była absolutnym przełomem, nie tylko graficznym, ale i fabularnym. Pomimo żmudnego startu, który mimo nowatorskich, odkrywczych mechanik nie zapowiadał się nazbyt imponująco, to finalnie "im dalej w las, tym więcej drzew".  Gra zachwyca pod każdym względem, nigdy dotąd nie spotkałem się z tak szczegółowymi i oddanymi detalami związanymi z końmi. I choć na język ciśnie się en vouge "koń, jaki jest, każdy widzi" to czy aby na pewno tak jest? Ta gra to nie tylko arcydzieło wizualne, wykazujące potencjał, jaki może wyżąć producent z produktu, który osiągnął na ten moment sprzedaż w ilości 67 mln kopii. To przede wszystkim wyciskacz łez, rollercoaster emocjonalny, który bezlitośnie oddziałuje na afekt graczy.  Po raz pierwszy w życiu tak żywiołowo zareagowałem na śmierć wirtualnego zwierzęcia, zadając sobie przy tym pytanie, czy to ze mną jest coś nie tak, czy po prostu gry stają się powoli czymś pokroju dobrej lektury czy udanego filmu? Szybko utwierdziłem się w przekonaniu, że coś w tym po prostu musi być, widząc reakcję osób, które przeżywały to w sposób tożsamy.

 

 

1162215_1.jpg

 

 

Krajobraz, tętniąca życiem fauna i flora - majstersztyk. Mechaniki związane ze skórowaniem zwierząt, wykorzystywanie pozyskanych dóbr na elementy garderoby, nieustannie i stopniowo rosnąca broda, reagowanie ludzkich ciał na rodzaj użytej amunicji - jedno wielkie kuriozum na miarę XXI wieku sceny gamingowej. I choć znajdą się osoby, które śmiało stwierdzą, że fabuła jest przewidywalna i oklepana, tak ja będę opozycyjnie twierdził, że historia jest jedną z najlepszych, których uświadczyłem w życiu. Sielanka okraszona potęgą gangu, który wraz z upływem każdego dnia, każdej godziny, minuty, słabnie równie szybko i niespodziewanie, co zdrowie Artura. Tytuł wraz z mozolnym, sukcesywnym postępem pozwala dojrzeć, zrozumieć perspektywy, które wcześniej wydawały albo na tyle banalne, albo wręcz nieosiągalne. Budowanie domu, wszelkie towarzyszące temu okoliczności - coś, co dla innych gier stanowi jedynie sferę marzeń. Motyw zdrady - choć bezwzględny i okrutny, to nierozerwalny konstrukcyjnie i z założeniem produkcji, jednocześnie będący pewnego rodzaju łyżką dziegciu w beczce miodu - beczce, która wypełniona jest aż po brzegi mieszanką wybuchową emocji i doznań. Wspólnota - słowo, które można rozumieć w sposób dwojaki - korzyść, czy fundament przyzwoitości i najważniejszej wartości w świecie wszechobecnego grzechu? Ktokolwiek przypuszczałby, że wschodzące słońce dzikiego zachodu zajdzie w tak kontrowersyjny i smutny sposób. Gra nie należy do grona tych, które wypadałoby jedynie ograć, to tytuł, którego wyżyłowanie każdego, możliwego aspektu czyni go narkotykiem, a graczy - narkomanami. Sposób, w jaki ukazano funkcjonowanie ludzkiego umysłu, podatnego na wszelkie zawirowania związane z otoczeniem, okolicznościami i innymi osobami, świetnie oddaje realizm, na przekór innym, liniowym i przecukrzonym grom.

 

15403660383888645-jpg-gallery.big-iext53527516.jpg

 

 

Mógłbym pisać i wychwalać ten tytuł w nieskończoność, ale nie w tym rzecz. I jeśli ktoś dzisiaj zada mi pytanie, jaka gra jest moją ulubioną i czy w ogóle jestem w stanie wskazać którąkolwiek i wyróżnić ją tym mianem, to zdecydowanie - Red Dead Redemption 2 - prequel zasługujący na gromkie brawa, aplauz, który powinien zagwarantować temu tytułowi dozgonną chwałę, rozbrzmiewającą w każdym zakątku świata 

 

 

 

147519.jpg

  • Ustrzel fraga! (+) 1
  • Serduszko fragowe (+) 4

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Polityka prywatności