Dwóch zatrzymanych i wniosek o areszt w aferze szpiegowskiej. Oficer Wojska Polskiego i warszawski prawnik mieli szpiegować na rzecz Federacji Rosyjskiej. Obydwu zatrzymała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Obydwaj usłyszeli też zarzuty. Śledztwo wobec oficera prowadzi prokuratura wojskowa, cywilem zajmują się śledczy z Prokuratury Apelacyjnej.
Zarówno podpułkownik, jak i cywil dostawali wynagrodzenie - mowa jest nawet o kilkudziesięciu tysiącach złotych za każdą informację.
Na trop tej współpracy oficerowie Służby Kontrwywiadu Wojskowego wpadli już kilka lat temu. Polskie służby wiedziały, jakie materiały podpułkownik przekazuje Rosjanom, i miały nad tym kontrolę.
W momencie, kiedy pojawiło się ryzyko, że szpieg może wymknąć się spod kontroli, zdecydowano się na zatrzymanie jego i prawnika, któremu przekazywał materiały.
Kilka miesięcy temu informację na ten temat otrzymała prokuratura wojskowa, która zleciła czynności operacyjno-śledcze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - SKW nie ma bowiem odpowiednich uprawnień. ABW przekazała zebrane materiały prokuraturze, a ta wydała decyzję o zatrzymaniu.
Za szpiegostwo, czyli udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, kodeks karny przewiduje od roku do 10 lat więzienia.
W razie udzielenia informacji, których przekazanie może wyrządzić szkodę państwu, minimalna kara to trzy lata. Natomiast w przypadku organizowania lub kierowania działalnością obcego wywiadu kara przewidziana w kodeksie karnym to od 5 do 15 lat lub 25 lat więzienia.
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/news-afera-szpiegowska-oficer-i-prawnik-dzialali-razem,nId,1536659#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome