Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'pkpic' .
-
PKP Intercity zakończyło prace nad międzynarodowym rozkładem jazdy. Przewoźnik zapowiada znaczne rozszerzenie oferty na południe. Po raz pierwszy od lat pojawi się też istotne ułatwienie w podróży na Ukrainę. Nocny pociąg z Wrocławia do Lwowa będzie prowadził grupę wagonów bezpośrednich z Warszawy. W nowym rozkładzie jazdy, który wejdzie w życie w połowie grudnia, zwiększy się liczba dalekobieżnych kursów międzynarodowych. We wrześniu PKP Intercity ogłosiło, że wznowi ruch na Litwę, uruchamiając po przerwie związanej z budową trasy Rail Baltica pociąg TLK „Hańcza”, tym razem w relacji Kraków – Maćkowo (Mockava). Spółka zapowiadała też, że rozważa wznowienie bezpośredniego połączenia Warszawy ze Lwowem. Dziś uruchomienie grupy wagonów w tej relacji jest już pewne. – Do Lwowa pojadą bezpośrednie wagony z Wrocławia i Warszawy przez Kraków. W tym zakresie rozkład jazdy nie ulegnie już zmianie – potwierdza Marta Ziemska z biura prasowego PKP Intercity. Choć póki co połączenie nie znalazło się w rozkładzie jazdy opublikowanym przez PKP PLK, wagony z Warszawy włączane będą do składu Lwów-Ekspressu i dotrą do Lwowa na 6:03 lub 7:15 w zależności od daty. Więcej TU źródło: http://www.rynek-kolejowy.pl/
-
Jak dowiedział się "Rynek Kolejowy", PKP Intercity odebrało ostatni pociąg Pesa Dart. Wszystkie pojazdy są już zatem własnością PKP Intercity. Najtrudniejszy kontrakt Odbiór ostatnich pociągów kończy chyba najtrudniejszy kontrakt w historii Pesy. Na zbudowanie 20 pociągów bydgoska fabryka miała jedynie półtora roku. Dostawy dodatkowo utrudniła przede wszystkim tzw. górka zamówień publicznych, związanych z końcówką starej perspektywy unijnej. Mówił o tym prezes Pesy Tomasz Zaboklicki. Późną jesienią ubiegłego roku było już jasne, że z dostawą wszystkich pociągów do 14 grudnia Pesie nie uda się zdążyć. Jednak niezrealizowanie dostaw w terminie mogło oznaczać utratę przez PKP Intercity dofinansowania unijnego na projekt. Tą kwestię uregulował dopiero aneks do umowy wprowadzający płatność na rachunek powierniczy. Z tego powodu Pesa otrzyma pieniądze za pociągi dopiero teraz. - Alternatywą było nieprzedłużenie tej umowy i utrata ponad 600 mln zł środków unijnych i prawdopodobnie duże kłopoty Pesy, a co za tym idzie - tragedia 3,5 tysiąca pracowników i koniec przedsiębiorstwa, które wybija się na jednego z największych producentów taboru w Europie - tłumaczył niedawno minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk. Pociągi Dart - najnowocześniejsze pociągi z Pesy Umowę na dostawę 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych dla PKP Intercity Pesa podpisała w maju 2014 r. Kontrakt opiewa na kwotę 1 mld zł, a wraz z pakietem utrzymaniowo-naprawczym - 1,3 mld zł. Zamówione przez PKP IC pociągi to jednoprzestrzenne pojazdy szynowe z dwiema kabinami maszynisty. Pociągi są wyposażone w układ hamulcowy pneumatyczny, elektrodynamiczny umożliwiający zwracanie energii do sieci. Dodatkowo także w hamulec szynowy magnetyczny. W pojazdach zastosowane zostało wiele rozwiązań proekologicznych, takich jak oświetlenie wykonane w technologii LED, czy też toalety próżniowe o obiegu zamkniętym. Do 80% elementów Darta podlega recyclingowi.Wysoki standard zamówiony przez przewoźnika zawiera m. in. zastosowanie podłogi na jednej wysokości, klimatyzację w całym pojeździe, a także wydzielenie części barowej i kuchennej, dostosowanie do obsługi pasażerów poruszających się na wózkach inwalidzkich, zgodnie z normą TSI PRM. źródło: http://www.rynek-kolejowy.pl/
-
Jak dowiedział się „Rynek Kolejowy”, w dniu wejścia w życie nowego rozkładu jazdy, tj. 13 grudnia, na tory nie wyjedzie ani jeden Dart. Przewoźnik wciąż nie odebrał nawet pierwszego pojazdu. Do końca roku Stadler i Pesa muszą dostarczyć PKP Intercity po 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych. Terminy wykonania kontraktów są kluczowe, bo dofinansowuje je Unia Europejska. Polski rząd chce nawet późniejszego rozliczenia funduszy UE na lata 2007–2013. PKP Intercity przedłużyło obu producentom czas na dostawę. I Stadler - z lekkim opóźnieniem - ale wywiązuje się z umowy. Do końca listopada przekazał przewoźnikowi 18 z 20 produkowanych w Siedlcach pojazdów. Dużo gorsza jest sytuacja Pesy, która kontrakt na dostawy pociągów podpisała pół roku później, a co za tym idzie - miała mniej czasu na produkcję. Z końcem października Pesa otrzymała wprawdzie dokumenty dopuszczające do eksploatacji pierwszego Darta, ale PKP Intercity w dalszym ciągu nie odebrało nawet pierwszego pojazdu. Przewoźnik wciąż znajduje niedoróbki, które producent poprawia. Więcej informacji TU źródło: http://www.rynek-kolejowy.pl/
