Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'emiliano' .
-
Poruszający apel siostry zaginionego piłkarza. "W głębi serca czuję, że Emiliano wciąż żyje" Emiliano Sala – To człowiek, który inspiruje. Wiedząc, jak dzielnym jest wojownikiem, uświadamiamy sobie, jak kruche jest życie – pisał niespełna dwie doby po zaginięciu samolotu z piłkarzem na pokładzie ligowy rywal, Allan Saint-Maximin z Nicei. Większość przeciwników opisałaby go podobnie, bo to dzięki waleczności i pracowitości, a nie dzięki talentowi zbudował karierę. - Niespodziewany, rekordowy transfer do Cardiff miał być nagrodą. Wiadomość o przenosinach do Premier League świętowały kilka dni temu w Argentynie całe miasteczka – rodzinne Cululu i Progreso, w którym mieści się jego pierwszy klub. Dziś zamiast euforii są modlitwy i resztki nadziei. – Znaliśmy go całe życie i wiemy, jak zasługiwał na tę chwilę, wielki transfer i uwagę mediów – mówił w telewizji TN dyrektor San Martin de Progreso, Daniel Rivero. – Przed nim nikt się z naszego klubu nie wybił. To, co się stało, nie ma przecież sensu. Wciąż liczymy na cud. Siostra Emiliano Sali prosi, by nie porzucać poszukiwań zaginionego piłkarza. - W głębi serca czuję, że wciąż żyje - mówi kobieta. - Samolot, którym argentyński piłkarz leciał z Nantes do Cardiff, zniknął z radarów w poniedziałek wieczorem nad kanałem La Manche. Po kilku dniach bezskutecznych poszukiwań akcja ratownicza została ostatecznie zakończona. Według służb nie ma już nadziei na odnalezienie piłkarza i pilota samolotu. - Innego zdania jest rodzina Sali. Jego siostra, Romina, w poruszającym wystąpieniu zaapelowała o wznowienie poszukiwań. - Rozumiemy fakty i naprawdę doceniamy wszystkie podjęte do tej pory wysiłki. Chcemy podziękować Cardiff City i Nantes, a także wszystkim, którzy szukali Emiliano. Chciałabym przekazać jednak moją prośbę. Proszę, nie przestawajcie go szukać. Dla mnie oni wciąż żyją - powiedziała kobieta. Gdzieś w głębi serca czuję, że Emiliano, który jest wielkim wojownikiem, wciąż żyje. Wiem, że razem z pilotem gdzieś tam są. Nie zamierzamy się poddać - dodała Sala. źródła: meczyki.pl, google.pl. sport.pl
