Reklamy w kosmosie
Macie dosyć reklam w telewizji, radio, internecie czy na ulicach? No to czemu nie walnąć jeszcze kilku w kosmosie!
Rosyjski start-up StartRocket chce od 2021 r. wprowadzać billboardy na niską orbitę okołoziemską. Orbitalne reklamy będą utworzone z sieci satelitów CubeSat z żaglami słonecznymi
z BoPET-u. Każdy wychwytujący i odbijający promienie słońca żagiel ma mieć ok. 9 m średnicy.
Reklamy będą widoczne tylko nocą, ale za to z dowolnego miejsca na Ziemi. Firma ma już prototyp satelity i w przyszłym roku chce zacząć testy orbitalnych billboardów.
Na witrynie StartRocket podano, że za pomocą wyświetlacza znajdującego się 400-500 km nad Ziemią można by dziennie przekazywać 3-4 wiadomości/obrazy.
Co ciekawe, to nie pierwszy tego typu pomysł. W 1992 roku pewna firma z Georgii również chciała zareklamować się w kosmosie. Pomysł był taki, aby wystrzelić na odległość 150 mil od ziemi arkusz Mylar, który po dotarciu na orbitę rozwinąłby się i został napięty za pomocą specjalnych pomp. Według planu, byłby wielkości połowy księżyca i można by go zobaczyć
z każdego miejsca na ziemi przez dwa tygodnie, po czym uległby zniszczeniu jak każdy inny kosmiczny śmieć.
Wtedy jednak kongres USA wprowadził zakaz reklamowania się jakiejkolwiek firmy w przestrzeni kosmicznej. Mimo tego i tak znalazło się 11 potencjalnych reklamodawców, gotowych zapłacić grube miliony za reklamę swojej firmy w kosmosie.
Jak będzie tym razem?
1. Źródło
2. Źródło