No na pewno byl duzo lepszy od 5 sezonu, gdzie Tyreese zginal jak jakas postac, ktora wystepowala 2 odcinki a Negan siedzial i grzal bejsbola i powtarzal "Kiedy moja kolej?" i sie chlopak nie doczekal. Ale o 6 mowa wiec, denrewuje mnie fakt, ze nie pojawil sie Ezekiel (pozdro dla kumatych), ale rzeczywiscie postac Ezekiela jest taka bajkowa. Wpiszczie sobie TWD Ezekiel, jak nie wiecie o kim mowa. Moze sie jeszcze pojawi, kto wie. Podobala mi sie pomysl z wilkami, chodz w komiskie pojawila sie pewna podobna grupa, z tego co wiem o innej nazwie prowadzona przez kobiete z rakiem. Nie jestem pewny co do tego. Pierwsze 2 odc. to byl super poczatek. Pozniej troche poziom spadl, ale jak pojawily sie wzmianki o Neganie i watki z nim zwiazane, to juz nie moglem sie doczekac kolejnego odcinka. Negan pojawil sie dopiero w ostatnim odcinku i zakonczyl zycie jednego z bohaterow, ktorego? Nie wiadomo jeszcze, ale ze slow "Przyja na klate" mozna wywnioskowac, ze byl to mezczyzna, najprawdopodobniej Abraham. Stawiam na niego. ;)
Pozdro. Sry za orte.