GAmi Opublikowano 1 Czerwca 2018 Emerytowany Fragowicz Opublikowano 1 Czerwca 2018 Tym tematem chciałbym rozpocząć serię krótkich opowiadań obrazujących typowe sytuacje, które zdarzają się nam wszystkim przedstawione w trochę nietypowy sposób. Gdzieś w Południowych Niemczech grupa terrorystów opanowała elektrownie jądrową. Za cel obrali sobie dwa reaktory stojące pod fabryką. Żeby się tam dostać musieli pokonać czterech ochroniarzy będących wtedy na służbie. Ruszyli do ataku i po ciężkich walkach na niebezpiecznym terenie, gdzie każdy zły ruch może doprowadzić do katastrofy, terroryści pokonali ochronę. Jednak sami bandyci także mocno oberwali. Ostało się ich jedynie dwóch. Dumni po zwycięstwie nastawili bombę zegarową aby mieć czas na ewakuację z terenu. Nie spodziewali się jednak, że na służbie tego dnia był jeszcze jeden ochroniarz kapral Janek który właśnie zbudził się z popołudniowej drzemki. Janek od zawsze był dzielnym wojownikiem, nie bacząc na swoje życie ruszył do akcji. Uzbrojony w karabin snajperski i zestaw do rozbrajania powoli niczym ninja z "chińskich bajek" zbliżał się do terrorystów. Czas mijał nieubłaganie, serce biło mu tak mocno że przez chwilę myślał iż przeciwnicy je usłyszą, w pewnym momencie zauważył jednego z nich i niczym na treningu strzeleckim, przycelował dokładnie w głowę... wystrzeli powalając jednego z oponentów. Po wystrzale nie było już czasu do namysłu nie miał pojęcia gdzie znajduje się ostatni terrorysta a czasu było coraz mniej. Słyszał tylko pikanie podłożonej bomby i huk wystrzału. Podbiegł do bomby przez chwilę się wahał aż w końcu zdecydował, zablefuje! Zaczął rozbrajać ładunek jednak tylko przez ułamek sekundy, następnie oderwał ręce od paczki i chwycił za broń podniesioną po poprzednim rywalu. Nagle drzwi od składzika na miotły zaczęły się otwierać, Janek bez zastanowienia puścił piękną serię z AK47 do rywala powalając go trzema strzałami w klatkę piersiową i jednym prosto w głowę. Niczym zawodowy biegacz ruszył do ładunku wybuchowego szczęśliwy, że udało się pokonać wszystkich terrorystów. Doskonale zdawał sobie sprawę, że uda mu się na czas rozroić bombę. Na zegarze zobaczył 5 sekund do wybuchu i gdy tylko zabrał się do rozbrajania, stanął jak wryty i na cały głos wydarł się przerywanym "K..........R..............AAAAAAAAAAA LAGI" !!!! Tak oto terrorystom ostatecznie udało się wysadzić elektrownię. ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ G. 1 4 2
Legendarny Fragowicz Riciooo Opublikowano 18 Października 2020 Legendarny Fragowicz Opublikowano 18 Października 2020 *** Wiadomość została wygenerowana automatycznie *** Ten temat został oznaczony przez Moderatora jako spam i wyrzucony do Archiwum [!] Jeśli się z tym nie zgadzasz, raportuj ten post, a moderatorzy forum rozpatrzą go ponownie! 1
Rekomendowane odpowiedzi