Anx1ty Opublikowano 30 Czerwca 2017 Emerytowany Fragowicz Opublikowano 30 Czerwca 2017 W życiu jest tak, że człowiek ocenia wiele rzeczy, wielu ludzi po okładce. Nie inaczej jest z tytułem spod dachu Ubisoft'u. Gra zapowiadająca się jako "Game of the year 2014" po premierze zbierała co najwyżej średnie oceny. Tytuł ten jednych doprowadzał do frustracji, zaś drugą częsć osób do łez. Film wstępny nie zapowiada niczego oszałamiającego. Dwóch hakerów, za pomocą opracowanego przez nich wirusa, okradają kilkadziesiąt osób.Na nieszczęście głownego bohatera, w tym samym momencie osoby trzecie dowiadują się o ich akcie i podejmują środki wyeliminowania owych internetowych cwaniaków, którzy jak się później dowiadujemy, mogli odkryć więcej niż powinni. Atak na głównego bohatera miał być próbą upozorowania śmiertelnego wypadku, jednak bohater uchodzi cało. Wskutek odniesionych obrażeń umiera, jednak bliski członek jego rodziny. Od tego momentu haker wypowiada wojnę wszystkim, którzy przyczynili się do zamachu. Z początku fabuła może wydawać się błaha, przewidywalna, oraz pozbawiona jakiegokolwiek logicznego ciągu. Jednak wraz z kolejnym rozdziałem otwiera nowe, interesujące wątki. Zaczynamy przywiązywać się do naszego bohatera, a refleksje na temat naszego postępowania stają się nieodłącznym elementem dalszej gry. Prawde mówiąc, rozpoczynając przygodę w grach tego typu nie zastanawiamy się nad głębszym przesłaniem. Jesteśmy nastawieni na to, że jest to kolejne Grand Theft Auto tym razem w wykoaniu firmy Ubisoft już nie myśląc o tym, że historia może wywołać w nas głębsze refleksje. Ocena 9/10 +Fabuła. +Urozmaicenie świata. -Fatalny stan techniczny w dniu premiery.
Legendarny Fragowicz WielBond Opublikowano 5 Listopada 2017 Legendarny Fragowicz Opublikowano 5 Listopada 2017 Wiadomość została wygenerowana automatycznie. Ten temat został oznaczony przez Moderatora jako spam i wyrzucony do -> archiwum. [!] Jeśli się z tym nie zgadzasz, raportuj ten post, a moderatorzy forum rozpatrzą go ponownie.
Rekomendowane odpowiedzi