Legendarny Fragowicz Rogalik Opublikowano 5 Listopada 2013 Legendarny Fragowicz Opublikowano 5 Listopada 2013 To dokładnie była niedziela, dwa trzynaście rocznik, Chłopak jeszcze młody, pomyślał by gdzieś wyskoczyć. Zachód słońca, wieczór już się w sumie zbliżał, On krótko ubrany przechadzał się po ulicach. Przez chwilę pomyślał, wyskocze jeszcze nad zalew, Tam zobaczył dziewczynę szybkim krokiem ruszył dalej. Spojrzał na nią była śliczna, płakała, siedziała sama, Usiadł obok, się przywitał ona nie odpowiedziała. On kontynuował, co robisz tu o tej porze? Cichy szloch, otarcie łez, to była jej odpowiedź. Nie znali nawet swych imion a on ją przytulił, Gdy patrzyli tak na siebie powiedział głowa do góry. Dał jej chusteczkę, mówił już nie musisz płakać, Przedstawili sie sobie, już nie widzieli świata. Mieszkała niedaleko, on nawet o tym nie wiedział, Pożegnali się, powiedzieli do zobaczenia. Nazajutrz umówili się znowu tam gdzie wczoraj, Długie rozmowy aż do wieczora, Ona była już szczęśliwa, przy nim tak się czuła, On pomyślał że to ta jedyna, ta druga połówka. Po wróceniu już do domów pisali jeszcze na kompie, On z bagażem doświadczeń, jednak teraz było dobrze. Minęło kilka dni, zbliżali się coraz bardziej, W końcu on ją pocałował i wtedy jakby czar prysł. Pobiegła szybko do domu, w którym się zamknęła, Usiadła w kącie w pokoju, wiedziała, ze to już bez znaczenia. On załamany robił wszystko by się skontaktować, Doszło do tego, że zapukał do jej okna. Nie wiedziała co zrobić, wpuściła go do środka, On zapytał co się stało, przecież ja Cię mocno kocham. Wtedy już wiedziała, że nie może dłużej milczeć, Też Cię kocham, bardzo mocno lecz Ty musisz o czymś wiedzieć. Mam w sobie coś takiego, co zjada mnie od środka, Pieprzony rak, lekarze nie dają tygodnia. Przepraszam Cię za wszystko, przepraszam, że rozkochałam, Teraz musisz mnie opuścić, che zostać teraz sama. W jego głowie masa myśli, był przerażony, Nie zostawię Cię tu samej, chcę mieć Cię przy sobie. Te kilka dni było dla ich dwojga ciężkie, Korzystali z tych dni, on dawał jej wielkie szczęście. W którymś momencie, zrobiła się strasznie słaba, On ją bardzo mocno przytulił, powiedział mnie nie zostawiaj. Powiedziała, że jest dobrze, rozmawiali aż słońce zaszło, Wiedział już wtedy, że wiele jej nie zostało. Był strasznie roztrzęsiony lecz nie dał po sobie poznać, Ona też robiła wszystko, walczyła z rakiem do końca. W nocy czuwał, tuż obok jej łóżka, Do samego rana, gdy już się nie obudziła. On szybko wstał, zobaczył że ona nie oddycha, Telefon na pogotowie, proszę bądźcie tu natychmiast. Lecz gdy przyjechali, to i tak było za późno, Chłopak załamany, przytulił ją już ostatni raz. Po pogrzebie przychodził na grób codziennie, Opowiadając o swym życiu, o tym że tak strasznie tęskni. Że nie daje już rady, teraz stoi zapłakany, Boże powiedz mi dlaczego, ja chce do swej ukochanej. Gdy wyszedł już z cmentarza to wsiadł na swój motocykl, Widział, że nadjeżdża TIR, włączył zapłon, gaz i zamnkął oczy. Nagle usłyszał klakson, chwila bólu i ukojenie, Dołączył do ukochanej, teraz są szczęśliwi w niebie.
Zasłużony Fragowicz OgraNee Opublikowano 1 Lipca 2018 Zasłużony Fragowicz Opublikowano 1 Lipca 2018 Wiadomość została wygenerowana automatycznie. Ten temat został oznaczony przez Moderatora jako spam i wyrzucony do -> archiwum. [!] Jeśli się z tym nie zgadzasz, raportuj ten post, a moderatorzy forum rozpatrzą go ponownie.
Rekomendowane odpowiedzi